Kraj

Niewinny Nergal

Nergal podarł Biblię, ale nie obraził uczuć religijnych. Jest prawomocny wyrok

Adam Adam "Nergal" Darski. Facebook
Podstawowym problemem przy tego typu sprawach jest to, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych jest ścigane z oskarżenia publicznego, a nie prywatnego. To bardzo sprzyja doznawaniu obraz.

Nergal, czyli Adam Darski, wokalista zespołu Behemoth, podarł Biblię na koncercie w 2007 r. Trzy lata później kilku posłów PiS oraz Ryszard Nowak z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami doznało z tego powodu obrazy uczuć religijnych, obejrzawszy koncert w internecie. Swoją drogą Ryszard Nowak doznaje obraz z zadziwiającą regularnością i dba, by prokuraturom nie zabrakło pracy.

Zgłosili sprawę do prokuratury i wymiar sprawiedliwości zajmował się nią przez kolejne cztery lata. A nie wiadomo, czy to koniec, bo po tym, jak Sąd Okręgowy w Gdańsku ostatecznie uniewinnił Nergala prokurator Barbara Wnętrzak-Damianos stwierdziła, że wyrok jej nie satysfakcjonuje i nie wyklucza złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.

Wydaje się, że wyrok nie pozostawia wątpliwości. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że co prawda zachowanie Nergala było prostackie i wulgarne, ale nie było przestępstwem. Uczestnicy koncertu wiedzieli, że nie idą na roraty ani na wieczór muzyki sakralnej, i nie znalazł się żaden, który by przyznał, że w trakcie tej imprezy doznał obrazy uczuć religijnych.

Zespół zakazał rejestracji i rozpowszechniania zapisu z koncertu. Nagranie trafiło do internetu bez wiedzy i woli Adama Darskiego. Można powiedzieć, że posłowie PiS doznali obrazy na własne życzenie, szperając w sieci w poszukiwaniu satanistycznych koncertów. To zresztą nie jest jedyna sytuacja, w której posłowie uporczywie próbują doznać religijnej obrazy. Tak było w przypadku „Pasji” Doroty Nieznalskiej. Posłowie LPR dotarli na wystawę, gdy praca była już zdjęta i zapakowana i zażądali jej okazania.

Art. 196 mówiący o obrazie uczuć religijnych jest od lat krytykowany i budzi kontrowersje. Po pierwsze, nie precyzuje pojęcia uczuć religijnych, które można rozumieć bardzo szeroko. Były już choćby próby oskarżania łódzkiego performera, który przebrany za motyla pląsał w pobliżu procesji Bożego Ciała. Ale największy problem w tym, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych jest ścigane z oskarżenia publicznego, a nie prywatnego.

To bardzo sprzyja doznawaniu obraz, bo wystarczy zgłosić rzecz do prokuratury i ona musi się nią dalej zajmować. Gdyby Ryszard Nowak musiał sam wytaczać tego typu sprawy, można domniemywać, że jego religijna wrażliwość nieco by osłabła. A wymiar sprawiedliwości i bez niego ma chyba co robić.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Współczesny

Po co właściwie żyjemy? Jaki jest sens życia?

Cóż bardziej jałowego niż pytanie o sens życia? Brzmi patetycznie, a nawet infantylnie. Dorośli unikają takiej frazeologii, jedynie młodzież czasami na nią się jeszcze nabiera. Tylko właściwie dlaczego pytanie o sens życia wzbudza zażenowanie?

Jan Hartman
25.09.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną