Kraj

Nowa dotacja resortu kultury dla Świątyni Opatrzności Bożej. Teraz 200 tysięcy złotych

Paweł Terlikowski / Forum
Minister kultury przyznał Świątyni Opatrzności Bożej kolejną dotację. Do poprzednich sześciu milionów złotych dołożył kolejne 200 tysięcy. Pieniądze mają zostać przeznaczone na „Prace merytoryczne nad ekspozycją główną”.

Pieniądze przyznano w ramach tzw. procesu odwoławczego, w ramach programu „Dziedzictwo kulturowe – wspieranie działań muzealnych”. To oznacza, że muzeum, w geście graniczącym z impertynencją, wystąpiło o tę dodatkową dotację już po otrzymaniu owych słynnych 6 mln zł. Oznacza to także, że decyzję osobiście podjął minister kultury Bogdan Zdrojewski i nie może już nic zrzucać na wybory ekspertów. Dla pełnego obrazu warto dodać, że wśród 21 pozytywnie rozpatrzonych wniosków, na ten przeznaczono najwyższą kwotę, dwukrotnie wyższą od następnego w kolejce, zgłoszonego przez Muzeum Archeologiczne w Gdańsku.

Jak dobrze pamiętamy, minister kultury wcześniej nie miał sobie nic do zarzucenia w związku z gigantyczną dotacją przekazaną z resortowych funduszy na budowę Świątyni Opatrzności Bożej (formalnie na Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego).

Powszechnie znana jest słabość Bogdana Zdrojewskiego do wojska, można więc zrozumieć, że uznał, iż najlepszą obroną jest atak. Jednak, zamiast militarnej strategii, w tym przypadku bardziej nasuwa się pytanie: niefrasobliwość to (by nie nazywać rzeczy mocniej) czy prowokacja? Owe dwieście tysięcy są kroplą w morzu potrzeb Opatrzności, a jedynie rozjuszą permanentnie niedoinwestowane polskie muzealnictwo. Szczególnie po hecy z 6 milionami. Tak czy inaczej Bogdan Zdrojewski albo nie wie, kiedy się wycofać, albo niepotrzebnie rusza na wojenkę, która popularności z pewnością mu nie przysporzy.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną