Kraj

Coraz więcej kierowców prowadzi po narkotykach

W poniedziałek do aresztu trafił mężczyzna, który wjechał na sopockie molo, raniąc 23 osoby. W poniedziałek do aresztu trafił mężczyzna, który wjechał na sopockie molo, raniąc 23 osoby. Dominik Werner / Agencja Gazeta
– Co ósmy kierowca, którego poddano badaniom na zawartość narkotyków, był pod wpływem substancji psychoaktywnych – mówi insp. Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji.

W ciągu ostatnich dni usłyszeliśmy o dwóch poważnych wypadkach drogowych: w obydwu przypadkach przypuszcza się, że sprawcy byli pod wpływem narkotyków. Dariusz K. z Warszawy nie zatrzymał się na czerwonym świetle i zabił starszą kobietę. Prokuratura ustaliła, że prowadził pod wpływem kokainy. W poniedziałek do aresztu trafił mężczyzna, który wjechał na sopockie molo, raniąc 23 osoby. Policja czeka na wyniki testów narkotykowych.

Czy narkotyki i środki psychotropowe w ruchu drogowym to już polska codzienność?
Inspektor Marek Kąkolewski z biura prewencji i ruchu drogowego Komendy Głównej Policji: Narkotyki w ruchu drogowym to zjawisko nie do końca zdiagnozowane. Nie można jednoznacznie określić skali tego problemu. Na pewno zauważamy, że ten problem narasta, zwłaszcza wśród ludzi młodych, co jest szczególnie niebezpieczne, bo na brak doświadczenia drogowego nakłada się jeszcze ogromne ryzyko spowodowania wypadku właśnie pod wpływem narkotyków.

Czy istnieją jakieś twarde dane świadczące o tym, że coraz więcej kierowców jeździ po narkotykach?
Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii od 2002 r. co cztery lata przeprowadza reprezentatywne badania na ogólnopolskiej próbie dorosłych mieszkańców Polski w wieku 15–64 lata. Badanych pyta się o prowadzenie pojazdów mechanicznych pod wpływem narkotyków. W 2002 r. – 1,2 proc. ankietowanych zadeklarowało, że prowadziło samochód pod wpływem narkotyków. W 2006 r. odsetek ten wynosił 1 proc., a w 2010 r. – 3,1 proc. Myślę, że badania z tego roku pokażą, że problem staje się coraz poważniejszy.

Jak często policja bada kierowców na obecność narkotyków?
W pierwszej połowie tego roku policjanci przeprowadzili już około 4 tysięcy badań na zawartość narkotyków i zatrzymali 505 kierowców, którzy sięgnęli po środki odurzające inne niż alkohol. To oznacza, że co ósmy kierujący, którego poddano badaniom na zawartość narkotyków, był pod wpływem substancji psychoaktywnych. Dla porównania – w całym 2000 r. zatrzymano 19 osób.

W jakich sytuacjach policjanci sprawdzają, czy kierowca brał narkotyki?
Kiedy kierowca w czasie kontroli drogowej zachowuje się podejrzanie, to zawsze najpierw badamy, czy jest trzeźwy. Jeśli okaże się, że w wydychanym powietrzu nie ma alkoholu, a obserwujemy bełkotliwą mowę, rozszerzone źrenice, drżenie rąk, śluz z nosa, to wykonujemy testy psychofizyczne. Prosimy o wskazanie palcem nosa albo o złączenie palców. Część wozów policyjnych wyposażona jest też w narkotesty, ale nie mamy obowiązku wozić ich ze sobą. Dla procesowego potwierdzenia, że w organizmie badanej osoby znajduje się zakazana substancja, już w szpitalu pobierane są próbki moczu albo krwi.

Dlaczego w przypadku Dariusza K. już zaraz po zatrzymaniu było wiadomo, że był pod wpływem narkotyków, a w przypadku kierowcy zatrzymanego w ten weekend w Sopocie będziemy to wiedzieć – jak zapowiada prokuratura – dopiero za kilka tygodni?
Policyjne narkotesty są w stanie wykryć obecność marihuany, amfetaminy, ekstazy i kokainy. Niestety na nielegalnym rynku dostępnych jest tak wiele innych środków odurzających, że badanie ich obecności w organizmie zajmuje często dużo więcej czasu. Dodam, że przy obecnym stanie wiedzy nie jest możliwe wprowadzenie granic liczbowych dla środków działających podobnie do alkoholu w płynach ustrojowych właśnie z uwagi na wielość i zróżnicowanie substancji psychoaktywnych.

Jak zachowuje się kierowca po narkotykach?
Ma zdecydowanie słabszy refleks i zawężone pole widzenia. Nie jest w stanie ocenić wielu niebezpieczeństw. Najczęściej wykrywane w testach narkotyki to marihuana i amfetamina. Zwłaszcza ta ostatnia działa pobudzająco. Kierowcom wydaje się wtedy, że mogą dłużej prowadzić samochód. Po narkotykach są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka i tracą umiejętność krytycznego myślenia.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną