Niesprawny wymiar sprawiedliwości

Nader niezależni i hiperpoprawni
Niektórzy prokuratorzy i sędziowie, zwłaszcza w nośnych społecznie sprawach, próbują do bólu literalnie interpretować przepisy. Tyle że jeśli narusza to zdrowy rozsądek, efektem jest zamęt w głowach obywateli. I ośmieszanie prawa.
Hans-J rg Nisch/PantherMedia

Oto stołeczny sąd rejonowy nakazuje wznowić śledztwo dotyczące odpowiedzialności „instytucji cywilnych” państwa za organizację lotów do Smoleńska – w tym tego z 10 kwietnia 2010 r. Sędzia tłumaczy, że prokuratura umorzyła postępowanie, nie dokonując oceny istniejących dowodów ani nie ustalając wielu okoliczności – chociażby tego, jaki formalnie charakter miała feralna podróż prezydenta RP.

Kilkakrotnie zastrzega też, że nie kieruje się żadnymi względami politycznymi, a tylko analizą faktów (cytuje przy tym starą prawniczą paremię, że „gdy polityka wkracza na salę rozpraw, oknem wylatuje z niej sprawiedliwość”).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną