Kraj

Niech już rządzi PiS?

Czego nie widzą krytycy Platformy

W Polsce pod władzą PiS ma zmienić się wszystko. W Polsce pod władzą PiS ma zmienić się wszystko. J.Domiński/Reporter, W.Rozbicki/Reporter, M.Grzelak/Reporter, K.Dobuszyński/Reporter, MK
Przekonanie, że PiS nieuchronnie zmierza po władzę, rodzi nowe postawy: że nie będzie tak źle, że Platformie należy się kara, a zmiana władzy to przecież rzecz normalna. I tak by było, gdyby PiS było normalną partią opozycyjną.
Kaczyński chciałby włączyć wolniejszy bieg, nie pozwoli mu na to jego otoczenie.Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta Kaczyński chciałby włączyć wolniejszy bieg, nie pozwoli mu na to jego otoczenie.

Niewiara w zwycięstwo PO w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych sprawia, że u rozczarowanych rządami Tuska uruchamiają się dwa (znane z fachowej literatury jako redukcja dysonansu poznawczego) psychospołeczne procesy. Pierwszy z nich polega na tym, że skoro Platforma ma przegrać, to znaczy, że zawiodła i muszą być tego przyczyny, a więc pojawia się tendencja do obrzydzania tej formacji.

Charakterystyczne objawy tego zjawiska widać w kilku opublikowanych ostatnio wywiadach. Paweł Śpiewak stwierdza, że PO nie reprezentuje już nikogo i „takie twory w zasadzie nie mają prawa istnieć”. Jerzy Hausner z kolei stanowczo nie zgadza się na moralny szantaż, powodujący, że nie wolno krytykować Platformy tylko dlatego, że może przyjść PiS; krytykować więc zamierza. Rafał Dutkiewicz, który zresztą ostatnio z Platformą zaczął po latach przerwy współpracować, twierdzi, że przerwa w sprawowaniu władzy może dobrze by tej partii zrobiła. W tej przerwie, czego Dutkiewicz wprost nie mówi, oczywiście rządziłoby PiS, bo kto inny? Wreszcie Jan Rulewski, zresztą senator PO, powiedział, że „rządy PO to rządy autorytarne, choć rozpisane na demokratycznych nutach”.

Do grupy zasadniczego zohydzania PO, bardziej lub mniej świadomie, zapisują się kolejne osoby, jak choćby Andrzej Olechowski oraz Leszek Balcerowicz, kiedyś negatywny bohater wszystkich formacji prepisowskich, dzisiaj bezwzględny krytyk wielu gospodarczych decyzji rządu, a też samej PO, nieszczędzący słów i oskarżeń na poziomie Trybunału Stanu. Tak dalece, że wyklucza poparcie wyborcze dla PO. A to oznacza, że wspiera, czy tego chce czy nie, głównego rywala politycznego obozu Donalda Tuska.

Polityka 35.2014 (2973) z dnia 26.08.2014; Temat Tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Niech już rządzi PiS?"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Polscy autorzy plagiatorzy

Dzisiejszy czytelnik potrafi szybko wytropić podobieństwa i oskarżyć o plagiat. Przekonali się o tym kolejni polscy autorzy.

Aleksandra Żelazińska
12.10.2019