Kraj

Najlepsi, którzy z Wiejskiej wyjechali do Brukseli

Yanni Koutsomitis / Flickr CC by 2.0
W tym roku mamy też kategorię szczególną. Poprosiliśmy dziennikarzy, by wybrali dodatkowo tych europosłów, których w naszym Sejmie zabraknie. To nasze pożegnanie i podziękowanie za dotychczasową pracę.
Dariusz Rosati.Polityka Dariusz Rosati.
Andrzej Duda.Polityka Andrzej Duda.
Krystyna Łybacka.Polityka Krystyna Łybacka.
Adam Szejnfeld.Polityka Adam Szejnfeld.

Wybór posłów, których zabraknie, bo przeprowadzili się do Brukseli, okazał się prosty. Czwórka naszych laureatów zdystansowała pozostałych o kilka długości. 

Dariusz Rosati (PO). Wygrał tę kategorię zdecydowanie jako znakomity przewodniczący komisji finansów publicznych. Podkreślano jego merytoryczne zalety, umiejętność mówienia prostym językiem o sprawach skomplikowanych, brak zacietrzewienia w dyskusjach. Nawet jeśli twardo bronił stanowiska rządowego, to robił to bez agresji. Zawsze przejawiał raczej potrzebę wyjaśnienia i uzyskania choćby częściowego kompromisu. Rosati odznacza się poza tym także znakomitą polszczyzną, której coraz mniej płynie z sejmowej trybuny.

Andrzej Duda (PiS). Dyskusje z jego udziałem zawsze były inteligentne, merytoryczne, choć czasem złośliwe, co przydaje koloru. Znakomity prawnik unikający populizmu i trzymający się zasad politycznej kultury, ale także, jak trzeba, polityczny bojownik.

Krystyna Łybacka (SLD). Wielka dama SLD i Sejmu (wiedza, kultura, klasa), od lat specjalistka w sprawach edukacji, przedstawicielka – coraz bardziej należącej do przeszłości – szkoły, uczącej, że przede wszystkim liczy się praca merytoryczna, porządna legislacja, a więc przekonanie, że życie posła toczy się przede wszystkim w podkomisjach, komisjach, na sali plenarnej i w terenie, a nie przed kamerą. Wie, że przemawiać należy dobrą polszczyzną i mówić konkretnie, po prostu na temat, o którym trzeba bardzo dużo wiedzieć. 

Adam Szejnfeld (PO). Kto teraz będzie dla ministrów czy wiceministrów partnerem w sejmowych dyskusjach o sprawach przedsiębiorczości? Szejnfeld ze swoją wielką wiedzą i doświadczeniem był niezawodny. Przeprowadził przez Sejm wielkie pakiety ustaw i miał tez czas na dużą aktywność medialną. Duża intuicja i kultura polityczna. 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną