Kraj

Pani od spraw wewnętrznych

Teresa Piotrowska: od katechetki do ministra

Piotrowska jest pierwszą w historii kobietą na czele polskiego resortu spraw wewnętrznych i jednocześnie najmniej znaną osobą na tym stanowisku. Piotrowska jest pierwszą w historii kobietą na czele polskiego resortu spraw wewnętrznych i jednocześnie najmniej znaną osobą na tym stanowisku. Stanisław Kowalczuk / EAST NEWS
To druga obok Grzegorza Schetyny najbardziej zaskakująca nominacja w gabinecie Ewy Kopacz. Schetyna dostał miejsce w rządzie ze względów partyjnych, Teresa Piotrowska z osobistych.
Uroczystość zaprzysiężenia nowego Marszałka Sejmu. Od lewej: Premier Ewa Kopacz, Minister Skarbu Włodzimierz Karpiński i Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska.Krystian Maj/Forum Uroczystość zaprzysiężenia nowego Marszałka Sejmu. Od lewej: Premier Ewa Kopacz, Minister Skarbu Włodzimierz Karpiński i Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska.

Znam ją, potrafi rządzić twardą ręką” – trzeba przyjąć rekomendację Ewy Kopacz, bo nową minister spraw wewnętrznych Teresę Piotrowską dobrze zna niewielu. Mimo iż od czterech kadencji zasiada w Sejmie, jest kojarzona głównie ze słynnymi kawusiami w gabinecie niedawnej marszałek. Fotoreporterzy mylą ją z partyjną koleżanką Ewą Żmudą-Trzebiatowską, a opozycyjni posłowie, którzy zawsze chętnie i barwnie opisują politycznych konkurentów, z trudem mówią o niej coś więcej niż tylko „psiapsiółka Kopacz”.

To fakt, z obecną premier łączy ją zażyłość. Wraz z poseł Krystyną Skowrońską należą do najbliższego kręgu Ewy Kopacz. Poznały się 13 lat temu na Wiejskiej. To był ich parlamentarny debiut. Do Sejmu weszły z ramienia nowo powstałej Platformy Obywatelskiej. Wówczas był to kilkudziesięcioosobowy klub zdominowany przez mężczyzn. Trzymały się razem: lekarka z Radomia, katechetka z Bydgoszczy i urzędniczka bankowa z Mielca. Były niemal równolatkami, miały doświadczenia samorządowe, lokalne sukcesy, a w domach nastoletnie dzieci – czyli podobne troski i tematy do rozmów. Połączyła je polityka, kolejne kadencje – gdy klub się rozrastał – razem w nią wrastały. Zaprzyjaźniły się. Do niedawna nawet na sali sejmowej Piotrowska i Skowrońska siedziały obok siebie. Skowrońska dobrze pamięta ich pierwsze spotkanie – to było przy składaniu oświadczeń majątkowych. – Przypominałam nawet ostatnio Teresie, jak była wtedy ubrana: kostium w fioletowo-czarną kratkę obszyty czarnym lisem – śmieje się Skowrońska.

Polityka 40.2014 (2978) z dnia 30.09.2014; Polityka; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Pani od spraw wewnętrznych"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Demonstrancie, pokaż twarz!

Zakazy zakrywania twarzy podczas demonstracji mnożą się nie tylko w państwach autokratycznych, ale też na Zachodzie. Czy możliwa jest demokracja bez anonimowości?

Jędrzej Winiecki
15.10.2019