Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Codzienny stan wojenny

Manifestacja 13 grudnia – na ulice po władzę

Społeczeństwo, zdaniem radykalnej prawicy, musi sięgać po instrumentarium znane z krajów rządzonych przez despotów: marsze, opór, konspiracja. Społeczeństwo, zdaniem radykalnej prawicy, musi sięgać po instrumentarium znane z krajów rządzonych przez despotów: marsze, opór, konspiracja. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Paradoksalnie, pierwsze od lat przełamanie wyborczej hegemonii Platformy Obywatelskiej uzmysłowiło Jarosławowi Kaczyńskiemu, że może już nigdy do władzy nie wrócić. Przynajmniej w normalnych warunkach. Dlatego nie może być normalnie.
Rok temu w paradzie grudniowej uczestniczyła Solidarność, teraz jak wspomniano, przynajmniej na razie przewodniczący Duda mobilizacji nie ogłosił.Luka Łukasiak/Forum Rok temu w paradzie grudniowej uczestniczyła Solidarność, teraz jak wspomniano, przynajmniej na razie przewodniczący Duda mobilizacji nie ogłosił.

PiS po lokalnych wyborach ma przedsmak tego, co może się zdarzyć za rok w wyborach parlamentarnych. Niby teraz wygrało, poszerzyło, zbliżyło się. Ale w ogóle nie powiększyło swojego udziału w realnej władzy, potwierdzając znaną już prawdę, że nie przystaje do nikogo i nie może liczyć na żadną koalicję („kto PiS dotyka, ten znika”).

Coraz więcej wskazuje na to, że bez radykalnego przełomu, nadzwyczajnych, gwałtownych zdarzeń, PiS władzy na drodze wyborów może nie zdobyć, nawet jeśli taśmę mety przerwie jako pierwsze.

Polityka 50.2014 (2988) z dnia 09.12.2014; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Codzienny stan wojenny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >