Kraj

Dzień Zwycięstwa (bez wolności i zgody)

PiS w projekcie ustawy postulował zniesienie święta i utratę mocy dekretu z 1945 r., nie proponując nic w zamian. PiS w projekcie ustawy postulował zniesienie święta i utratę mocy dekretu z 1945 r., nie proponując nic w zamian. Tomasz Gzell / PAP

Marszałek Radosław Sikorski po wysłuchaniu opinii Konwentu Seniorów skreślił z porządku obrad Sejmu 19 grudnia ub.r. punkt dotyczący projektu ustawy „o zniesieniu 9 maja jako Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności”. Projekt ustawy wniósł klub PiS, uzasadniając zniesienie święta tym, że upamiętnia ono datę zakończenia drugiej wojny światowej przyjętą w ZSRR i wymuszoną przez władze radzieckie w krajach satelickich. Do końca PRL Dzień Zwycięstwa (o „wolności” w nazwie święta szybko zapomniano) obchodzono 9 maja, a po 1989 r.

Polityka 16.2015 (3005) z dnia 14.04.2015; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 10

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019