Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

Apokryf

Trzysta kilometrów z Warszawy do Suwałk jeżdżę przeważnie pociągiem, bo lubię. Rząd chyba wie o tym, że lubię, i stara mi się tę przyjemność zawsze przedłużać.

PKP, instytucja państwowa, obdarzyła mnie pięcioma godzinami i kwadransem podróży. Mam nadzieję, że pod koniec roku dojdzie do sześciu godzin. Z całego serca dziękuję. Siedzę sobie teraz w autobusie, bo pierwsze 100 km podróży z Warszawy do Małkini PKP funduje mi „busem intercity”. Od jesieni zmieniają tory na jeszcze lepsze i stąd ten bus właśnie.

Przeglądam notatki z tygodnia i muszę przyznać, że trochę mi żal wyjeżdżać z tej nudnej ostatnio centrali rybnej, zwanej tradycyjnie stolicą. Nudnej, bo tam te obłożone lodem głowy chłodno kalkulują strategię kampanii prezydenckiej. Aż tu nagle ruszyła ona ostro, zupełnie niespodziewanie. Gorąco się zrobiło po prostu. Co to jednak znaczy młodość. Tak, młodość. Młodzi przedsiębiorcy czekali w sali na spotkanie z prezydentem Komorowskim i wiadomo – serca płomienne, gorące, rozgrzane głowy… I w pewnym momencie, prawdopodobnie tuż przed wejściem prezydenta, nie wytrzymała instalacja przeciwpożarowa i zraszacze same się uruchomiły. Pan prezydent wchodzi, a tu ściana wody i brawa! Przepraszam, zmyślam oczywiście, bo było chyba inaczej, a nawet na pewno inaczej, ale przecież to może być taki felieton apokryf. U nas, prawdę mówiąc, gdy się tak wsłuchać i popatrzeć, co się dzieje, to aż trudno uwierzyć, że to rzetelna prawda i raczej ma się nadzieję, że to apokryf właśnie.

W Stanach Zjednoczonych dyrektor FBI powiedział wielkie głupstwo o Holocauście, obwiniając Polskę o udział w tej zagładzie. Natychmiast odezwali się nasi specjaliści, którzy w każdej dziedzinie mają pełne rozeznanie i wiedzą wszystko. A zatem Adam Hofman zaproponował natychmiast, by wytoczyć proces Comeyowi i żądać wysokiego odszkodowania finansowego. Panowie Mastalerek i Kłopotek zażądali, by prezydent Komorowski natychmiast zadzwonił do Obamy, szczególnie że ten ostatni akurat śpi. Janusz Palikot do prezydenta USA napisał list. Niestety, nie ma w takiej sytuacji ani zraszacza, ani żadnego dyżurnego z wiadrem zimnej wody, który by tych facetów przywołał do porządku.

Z całym szacunkiem dla hodowcy gęsi zauważam, że mógłby on czasami opanować emocje, szczególnie gdy zabiera głos publicznie. Uważam, że nie wypada pod adresem naczelnego konserwatora zabytków w Warszawie krzyczeć: – To znaczy, że urzędas rządzi Krakowskim Przedmieściem? Urzędas? O ile wiem, pan Jarubas, kandydat PSL na urząd prezydenta, też jest urzędasem z województwa świętokrzyskiego. Wicepremier Piechociński to także urzędnik i z przykrością przypominam, że to on właśnie w związku z dwuprocentowym poparciem dla ww. Jarubasa ogłosił, że zaproponuje, by na 30 dni przed wyborami nie publikować żadnych prognoz przedwyborczych. Przynajmniej jeśli chodzi o PSL. W ten prosty sposób kandydat Jarubas strzeli w górę jak rakieta. Apokryf? Nie, prawda niestety.

Ogłoszono konkurs na prezesa ZUS. Pytania jak ze złego snu. O wysokość zasiłku pogrzebowego w styczniu 2015 r. A ja się pytam o wysokość wysiłku myślowego ZUS np. w lutym 2015.

Prawdą jest niestety, że „mamy najniższy w historii udział podatków w PKB”. Prof. Witold Modzelewski, jeden z twórców ustawy o VAT, skomentował to historyczne osiągnięcie, że politykom udało się wreszcie obniżyć podatki, „co obiecywali od lat”.

I w ten sposób dojechałem do Suwałk. A tu dowiedziałem się, że PKP zamknęły właśnie ostatni dworzec kolejowy na linii Białystok–Suwałki. W tych ostatnich właśnie. Obym się mylił, ale mam powody przypuszczać, że piękne XIX-wieczne dworce w Suwałkach, Augustowie i Kamiennej Nowej znikną z naszego krajobrazu. I bardzo żałuję, że to też nie jest apokryf.

Polityka 17.2015 (3006) z dnia 21.04.2015; Felietony; s. 103
Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną