Oto lista największych nieporozumień związanych z konceptem, że jednomandatowe okręgi wyborcze są receptą na choroby państwa i rodzimej polityki:
1. Obowiązujący model mandatu parlamentarnego zakłada (co zapisano w konstytucji), że poseł jest w Sejmie reprezentantem narodu, nie zaś grupy swoich wyborców. Po prostu: zadania i status parlamentarzystów różnią się nieco od pozycji i roli lokalnych radnych. O ile w przypadku tych ostatnich można sobie wyobrazić, że będą walczyć wyłącznie o interesy wąskich grup, o tyle na szczeblu krajowym w grę wchodzi inna perspektywa, którą powinien być interes publiczny i dobro całego kraju.