Platforma mocno traci w sondażach – ma 17 proc. poparcia
PO traci, na PiS zagłosowałoby 25 proc. wyborców. Na 10 proc. poparcia mogłaby liczyć NowoczesnaPL Ryszarda Petru – wynika z ostatniego sondażu Millward Brown dla Faktów TVN i TVN24.
KŻ/Polityka

Poparcie dla poszczególnych partii według najświeższego sondażu Millward Brown dla Faktów TVN i TVN24:

PiS – 25 proc.
Kukiz – 20 proc.
PO – 17 proc.
NowoczesnaPL – 10 proc.
SLD – 4 proc.
KORWiN – 4 proc.
PSL – 3 proc.
Twój Ruch – 2 proc.
Ruch Narodowy – 1 proc.

Jeszcze pół miesiąca temu poparcie dla Platformy deklarowało 25 proc. ankietowanych, dla PiS – również 25 proc. Poprzedni sondaż Millward Brown przeprowadzono w dniach 9–14 maja, a jego wyniki opublikowano na tydzień przed wyborami prezydenckimi.

Powyborcze notowania Platformy wyraźnie spadają. Sondaż „Newsweeka” z 30 maja, przeprowadzony przez pracownię Estymator, dawał partii Ewy Kopacz już tylko 20 proc. poparcia, PiS – 36 proc. Na ugrupowanie Kukiza zdecydowałoby się zagłosować 25 proc. wyborców.

Teraz dysproporcje są znaczne – poparcie dla Platformy stopniało do 16 proc. Wyborcy PO są w rozproszeniu, część elektoratu odpłynęła najpewniej do ugrupowania Ryszarda Petru.

Potwierdziły się przewidywania komentatorów i obserwatorów polskiego życia politycznego – Platforma nie wykonała żadnego zdecydowanego ruchu po przegranej Bronisława Komorowskiego, nie złożyła sensownych propozycji. A wyciągając wnioski z kampanii prezydenckiej, scedowała winę na członkach sztabu wyborczego, odżegnując się od porażki. Przekonanie, że „nic się nie stało”, Platforma przypłaca odpływem wyborców i spadkiem zaufania.

„Musimy przyciągnąć młodych. Może wrócić do korzeni, zaproponować likwidację Senatu, zmniejszenie liczby posłów, może też zwiększyć kwotę wolną od podatku, choć to będzie masakra dla finansów państwa” – mówi POLITYCE jeden z posłów Platformy. Co niektórzy zarzucają partii jednak opieszałość.

„Platforma Obywatelska powinna przede wszystkim odbudować wiarygodność i wrócić do swoich korzeni. Z założenia zawsze było to ugrupowanie obywatelskie, teraz stała się partią, która tych obywateli nie słucha” – komentował dr Bartłomiej Biskup, ekspert w dziedzinie marketingu politycznego z Uniwersytetu Warszawskiego. O powrót do korzeni postulował też Roman Giertych („PO musi wrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i programu, w którym stawia na patriotyzm i wartości konserwatywne” – mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”).

Gdyby wybory odbywały się dziś, zwyciężyłby PiS. Do Sejmu weszłyby poza tym PO, ugrupowanie Pawła Kukiza oraz NowoczesnaPL. Poniżej progu wyborczego znalazłyby się SLD, PSL, KORWiN, Twój Ruch oraz Ruch Narodowy.

Sondaż przeprowadzono 1 czerwca. Przepytano tysiąc pełnoletnich osób.

*

Czytaj także:
– Platforma Obywatelska po zimnym prysznicu
– Jak rząd obrzydził ludziom reformy

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną