Leksykon na nowe czasy: WOLNOŚĆ
Razem z festiwalem Malta rozpoczynamy wyjątkowy cykl, w którym codziennie prezentować będziemy słowa z różnych powodów ważne dla współczesnego człowieka. Wiele doskonale znanych, obecnych w naszym życiu od dawna, większość w ostatnich latach nabrało nowych znaczeń. Wszystkie na nowo zdefiniował Edwin Bendyk.
.
Edwin Bendyk/Polityka

.

Mówi się, że żyjemy w złożonych czasach. Wiele mechanizmów, które rządzą naszym życiem trudno nawet zrekonstruować, nie mówiąc już o tym, by nad nimi zapanować. Do opisania rzeczywistości tworzy się słowa, które niewielu z nas zrozumie, opisując je językiem, który u dużej części społeczeństwa wywołuje wyobcowanie od problemu. Spróbujemy pójść inną drogą, szukać takich form prezentowania pojęć, które pozwolą się zorientować we współczesnych przemianach.

WOLNOŚĆ

Każdy mieszkaniec demokratycznego państwa prawa może robić wszystko to, czego nie zabrania prawo. Na tym dobra opowieść kończy się, bo korzystanie z wolności wymaga wolnej, publicznej przestrzeni. Ta jednak coraz bardziej się prywatyzuje i komercjalizuje. Na Facebooku mogę powiedzieć wszystko tak długo, jak długo nie naruszam niejasnego regulaminu serwisu, tzn. nie szkodzę interesom właściciela. Podobnie jest na terenie centrum handlowego udającego miejską agorę i na zamkniętym osiedlu. W rezultacie wolność staje się towarem, z którego można korzystać w sposób dowolny, o ile nie zabrania tego regulamin.  

Czytaj także: MALTA FESTIVAL POZNAŃ

 

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną