Kraj

Jak internet zmienia politykę

Losy politycznych kampanii ważą się w sieci

Premier Ewa Kopacz w studiu producentów gry „Wiedźmin 3: Dziki Gon”. Premier Ewa Kopacz w studiu producentów gry „Wiedźmin 3: Dziki Gon”. Andrzej Iwańczuk / Reporter
O wyniku wyborów prezydenckich w dużej mierze zadecydował internet. Dla rosnącej grupy polskich wyborców to główne dziś medium i źródło informacji o polityce. Nie wszyscy jeszcze to zrozumieli.
Paweł Kukiz potrafił bardzo szybko zainicjować w sieci tzw. kaskadę informacyjną.Facebook Paweł Kukiz potrafił bardzo szybko zainicjować w sieci tzw. kaskadę informacyjną.

Gdy w niedzielę 24 maja Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła przedłużenie ciszy wyborczej o półtorej godziny, internauci już komentowali sondażowe wyniki głosowania. Pomni ryzyka kary za łamanie prawa posługiwali się powszechnie znanymi w wyborczej sieci szyframi, np.: #budyń 53,5 i #bigos 46,5. Prezydenta Komorowskiego można też było rozpoznać jako kiełbasę myśliwską.

Żarty żartami, wygrana Andrzeja Dudy oznacza zwrot nie tylko w polskiej polityce, lecz także sygnalizuje przełom medialny.

Polityka 24.2015 (3013) z dnia 09.06.2015; Temat z okładki; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak internet zmienia politykę"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019