Naukowcy wyszli na ulice w Czarnej Procesji. Ten wybuch wisiał w powietrzu

Czarna bezradność
Pracownicy nauki mają zrozumiałe postulaty: mniej biurokracji, więcej pieniędzy. Mają też do kogo je skierować: do prezydenta elekta. Pewnie i jedno, i drugie obieca. Z nawiązką.
Dominika Wróblewska/Twitter

Można było się spodziewać, że kiedyś system szkolnictwa wyższego w Polsce pęknie. Wiadomo było, że katalizatorem krachu stanie się niż demograficzny. Musi po prostu pęknąć mydlana bańka byle jakich, masowo produkowanych dyplomów. Niepaństwowych uczelni, dających pozór wykształcenia (ale będących przez lata źródłem utrzymania licznych naukowców). Niemoralny podział na studia bezpłatne i płatne na uczelniach państwowych (tolerowany, bo to ważny finansowy filar nawet dla najznakomitszych szkół).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną