Kraj

Razem, ale osobno

Nowa partia lewicowa: nie potrzebują znanego lidera

Kongres założycielski Partii Razem Kongres założycielski Partii Razem Michał Radwański/Razem
Partia Razem powstała z rozłamu w innej partii, a jej początkiem był list z apelem o jedność lewicy. Ale kiedy cała lewica się jednoczy, Razem chce iść osobno.
Marcelina ZawiszaTomasz Michalczewski Marcelina Zawisza

Nie ma drugiej takiej partii, jak Partia Razem (PR), w której statucie (12 stron, 47 paragrafów) nie znajdziemy słowa „przewodniczący”. Mówią, że ma ich łączyć program, a nie przywiązanie do twarzy „znanej z tego, że jest znana”. W PR panuje przekonanie, że partie liderskie już się przeterminowały. To dość odważna diagnoza, która nie bierze pod uwagę przyzwyczajenia, że na czele partii stoi choć trochę charyzmatyczny lider. NowoczesnaPL pewnie nie zaistniałaby tak szybko w sondażach, gdyby nie opatrzona w telewizjach twarz jej lidera Ryszarda Petru.

Polityka 26.2015 (3015) z dnia 23.06.2015; Polityka; s. 24
Oryginalny tytuł tekstu: "Razem, ale osobno"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020