Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Kraj

Nasza pralnia narodowa

Wielkie pranie idzie w Polsce pełną parą. PiS pierze mózgi, komu się da, i to do białości.

Platforma na sinych od klęczenia kolanach moczy we własnych łzach pokutną sukmanę. Zjednoczona do granic swoich możliwości lewica w przeciekającej balii bije pianę z nadzieją, że jeszcze komuś zamydli oczy. Prezes Piechociński nie pierze, tylko wietrzy. Sztandary z czterolistną koniczynką. Mówi, że jest zdeterminowany, by po jesiennych wyborach „wreszcie na warunkach PSL, partii normalności, racjonalności i umiaru, zbudować wielką koalicję, bez namiętnych sporów PO i PiS”.

Polityka 35.2015 (3024) z dnia 25.08.2015; Felietony; s. 97
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Arabowie szukają mistrzów

Siła nauki arabskiej w okresie klasycznym to otwartość na zmiany, ale też zwykła ciekawość świata.

Mateusz Wilk
06.05.2014