Są oficjalne wyniki referendum. Frekwencja: 7,8 proc.
Wynik referendum jest niewiążący. Do urn poszło mniej niż osiem procent uprawnionych Polaków.
Szymon Laszewski/Forum

Wyniki z 51 okręgów wyborczych wskazują na frekwencję na poziomie 7,8 proc. – podaje Państwowa Komisja Wyborcza. Najniższą frekwencję odnotowano w okręgu ciechanowskim (5,35 proc.), a najwyższą w warszawskim (9,9 proc.).

78,75 proc. głosujących opowiedziało się za JOW-ami, za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii – 17,36 proc., za rozstrzyganiem wątpliwości na rzecz podatnika – 94,51 proc.

W miejscowości Łosiów (województwo opolskie), gdzie mieszka Paweł Kukiz, frekwencja wyniosła 14,51 proc. 

Ogólnopolskie referendum zarządzono na 6 września; trwało od godz. 6 do 22 w 27 tys. lokali wyborczych. PKW tuż po zakończeniu głosowania nie podało informacji o frekwencji ani cząstkowych wynikach głosowania. Frekwencja zaważy bowiem na ważności referendum – żeby zostało uznane, ważny głos powinno oddać 50 proc. uprawnionych wyborców (prawo to przysługiwało ok. 30 mln Polaków).

Z informacji nadesłanych przez konsulaty wynika, że w całych Stanach Zjednoczonych w polskim referendum wzięło udział jedynie 656 osób. Większość (65 proc.) opowiedziała się za JOW-ami oraz zmianą finansowania partii politycznych.

Na kartach do głosowania znalazły się trzy pytania:

1. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?
2. Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?
3. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

Wyborcy mogli wyrazić opinię, zakreślając X w kratce z odpowiedzią TAK lub NIE. Zakreślenie obydwu kratek unieważnia głos. Przy czym głos pozostaje ważny, jeśli wyborca odpowiedział tylko na wybrane z trzech pytań.

Ogólnonarodowy plebiscyt przeprowadzono 6 września na wniosek byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Referendum postulowane przez prezydenta Andrzeja Dudę, planowane na dzień wyborów parlamentarnych (25 października), ostatecznie zostało odrzucone przez Senat.

Organizacja referendum 6 września według szacunków Krajowego Biura Wyborczego miała kosztować 90 mln zł (w tym między innymi: 35 mln na diety dla obwodowych komisji wyborczych, 7 mln na sporządzenie listy uprawnionych do głosowania, 4 mln na przygotowanie kart).

*

Czytaj także: Czemu służy gra referendami

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną