Tęsknota za dyktatorem

Fala mocnych ludzi
Nie Jarosław Kaczyński i PiS są dzisiaj problemem, ale fala, która niesie jego i jemu podobnych od Francji i Węgier po Turcję i Rosję. Póki nie dotrzemy do jej źródeł, będzie nas zalewała.
Być jak Victor Orbán to cel Kaczyńskiego, który nie był też obcy Rokicie i Tuskowi.
Tomasz Adamowicz/Forum

Być jak Victor Orbán to cel Kaczyńskiego, który nie był też obcy Rokicie i Tuskowi.

Od lat wiedziałem, że rosnący rozdźwięk (...) między narodem a tymi, którzy wypowiadają się w jego imieniu (...) musi doprowadzić do czegoś chaotycznego, gwałtownego i nieprzewidywalnego” – mówi bohater „Uległości” Michela Houellebecqa. Ja też wiedziałem. A państwo? Myśleliście, że czarne chmury krążące nad naszymi (polskimi, europejskimi, zachodnimi) głowami będą jak strzelba Czechowa, która wisi od początku sztuki, ale nie wystrzeli nawet w piątym akcie, bo boski inspicjent zapomniał o kapiszonach?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj