Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Fala mocnych ludzi

Tęsknota za dyktatorem

Być jak Victor Orbán to cel Kaczyńskiego, który nie był też obcy Rokicie i Tuskowi. Być jak Victor Orbán to cel Kaczyńskiego, który nie był też obcy Rokicie i Tuskowi. Tomasz Adamowicz / Forum
Nie Jarosław Kaczyński i PiS są dzisiaj problemem, ale fala, która niesie jego i jemu podobnych od Francji i Węgier po Turcję i Rosję. Póki nie dotrzemy do jej źródeł, będzie nas zalewała.
Ponad 20 lat temu Ralf Dahrendorf ogłosił, że Europa, do jakiej dołączaliśmy, się skończyła, a wartości europejskie zostaną zastąpione przez wartości azjatyckie.Wolfgang Maria Weber/INTERFOTO/Forum Ponad 20 lat temu Ralf Dahrendorf ogłosił, że Europa, do jakiej dołączaliśmy, się skończyła, a wartości europejskie zostaną zastąpione przez wartości azjatyckie.

Od lat wiedziałem, że rosnący rozdźwięk (...) między narodem a tymi, którzy wypowiadają się w jego imieniu (...) musi doprowadzić do czegoś chaotycznego, gwałtownego i nieprzewidywalnego” – mówi bohater „Uległości” Michela Houellebecqa. Ja też wiedziałem. A państwo? Myśleliście, że czarne chmury krążące nad naszymi (polskimi, europejskimi, zachodnimi) głowami będą jak strzelba Czechowa, która wisi od początku sztuki, ale nie wystrzeli nawet w piątym akcie, bo boski inspicjent zapomniał o kapiszonach?

No, dobrze. Niestety, też nie wiedziałem. Pisząc, że to wisi w powietrzu, zbliża się itp., łudziłem się, że przesadzam. Houellebecq ma rację, gdy pisze, że „przeszłość zawsze jest piękna, przyszłość zresztą również, tylko teraźniejszość zadaje ból”. W imię „zawsze pięknej przyszłości” trzeba się było łudzić, choć teraźniejszość niosła bolesną obawę, że wprawdzie idzie dobrze, ale jednak ku złemu. A przecież nikt tego przed nami nie ukrywał. Nawet wręcz przeciwnie.

Nowy porządek

Od przeszło dekady PiS, duża część wschodnioeuropejskiej prawicy i radykalna prawica na Zachodzie powtarzały, że czas skończyć z liberalną demokracją. Kaczyński opisywał ją jako „impossybilizm”, bo prawo ogranicza władzę. Rokita wzywał do „szarpania cuglami”. Tusk to realizował, wzmacniając rolę premiera, marszałka, prezydentów miast kosztem rządu, Sejmu, rad. Ale wizje Kaczyńskiego i PiS idą dużo dalej.

„System polityczny, system społeczny, system gospodarczy jest w Polsce do zmiany” – mówi prezes. „Naprawa musi się zacząć od góry (...) Trzeba to wszystko złożyć od nowa”.

Polityka 42.2015 (3031) z dnia 13.10.2015; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Fala mocnych ludzi"
Reklama