Prezydent na inaugurację: słodko, ale z „ale”
Przemawiając podczas inauguracji prac Sejmu VIII kadencji, prezydent Andrzej Duda wspomniał nawet o miłości. Równocześnie zaprezentował de facto wykluczającą wizję demokracji.
Kuba Atys/Agencja Gazeta

„Wszyscy, tak jak tutaj jesteśmy, w wysokiej izbie, bez wątpienia wszyscy jesteśmy patriotami. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości” – zadeklarował prezydent.

Po czym dodał, że chciałby, aby w Sejmie pojawił się – „przy różnicy poglądów” – element „miłości”. Apelował o „język dyplomacji” i „kulturę debaty”. A także o to „by głos opozycji był szanowany”.

To ważna, godna zapamiętania i w razie czego przypominania sugestia głowy państwa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną