Kraj

Dajcie mu człowieka

Sprawa Kamińskiego

Bez prezydenckiego ułaskawienia Mariusz Kamiński nie mógłby objąć teki ministra koordynatora służb specjalnych w nowym rządzie. Bez prezydenckiego ułaskawienia Mariusz Kamiński nie mógłby objąć teki ministra koordynatora służb specjalnych w nowym rządzie. Stanisław Kowalczuk / EAST NEWS
W marcu 2013 r. skazany na 3 lata więzienia. Właśnie ułaskawiony. Można rzec, minister po przejściach. Mariusz Kamiński wraca do tropienia wszelkiego zła.
Według sądu Kamiński miał pełną świadomość, że działa bezprawnie, a mimo to kontynuował grę operacyjną.Krystian Maj/Forum Według sądu Kamiński miał pełną świadomość, że działa bezprawnie, a mimo to kontynuował grę operacyjną.

Jest grudzień 2005 r. Prezydent Aleksander Kwaśniewski na kilka dni przed końcem kadencji ułaskawia byłego wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotkę, zamieniając mu karę 3,5 roku więzienia na rok w zawieszeniu. Poseł i sekretarz stanu w KPRM Mariusz Kamiński mówi Monice Olejnik w Radiu Zet: „To oczywiście jest decyzja bezczelna, bezwstydna. Aleksander Kwaśniewski zachował się w tej sprawie nie jak prezydent, ale jak prezio. (…) Ręce opadają, że tak może zachować się prezydent Polski”.

Polityka 48.2015 (3037) z dnia 24.11.2015; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Dajcie mu człowieka"

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020