Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

TVPiS

Prawo i Sprawiedliwość bierze się za media

W TVP spekulują, że odzyskiwanie mediów dla narodu zacznie się od „Placu”, czyli siedziby „Wiadomości” i TVP Info przy placu Powstańców Warszawy. W TVP spekulują, że odzyskiwanie mediów dla narodu zacznie się od „Placu”, czyli siedziby „Wiadomości” i TVP Info przy placu Powstańców Warszawy. Adrian Grycuk / Wikipedia
Po Trybunale Konstytucyjnym PiS uruchamia drugi kluczowy front mający umożliwić długie i bezproblemowe rządy tej partii – bierze się za media.
W latach 2006–08 i 2009–10 telewizją rządzili prezesi z nadania PiS, publiczny nadawca słynął ze wszystkiego, ale na pewno nie z jakości i rzetelności.Getty Images, East News W latach 2006–08 i 2009–10 telewizją rządzili prezesi z nadania PiS, publiczny nadawca słynął ze wszystkiego, ale na pewno nie z jakości i rzetelności.

Na radiowych i telewizyjnych korytarzach nastroje jak po trzęsieniu ziemi – zniszczeń jeszcze nie widać, ale wiadomo, że tsunami uderzy. – Czekamy na nieuchronne – wylecimy pierwszego dnia ich obecności na Woronicza. Do świąt raczej jesteśmy bezpieczni, potem będzie rzeź – twierdzi jeden z ważnych dyrektorów w TVP. Po pamiętnym wystąpieniu wicepremiera Piotra Glińskiego w TVP Info, w którym zarzucił stacji, że „uprawia propagandę i manipulację od kilku lat”, nadzieję na przetrwanie mają głównie ci, którzy funkcjonują na głębokich tyłach.

Pewne jest, że takiego wstrząsu, jaki za moment dosięgnie publiczne radio i telewizję, nie było od 1993 r., czyli od likwidacji Radiokomitetu. Powstałe wtedy niezależne spółki radiowe i TVP SA mają teraz zostać zlikwidowane. Zastąpią je „media narodowe”. „Uczciwe” – mówi Krzysztof Czabański, poseł PiS i pełnomocnik rządu do spraw przygotowania reformy publicznej radiofonii i telewizji – z lepszym programem i bez komercji, kulturotwórcze, a nie polityczne. Dbające o promocję Polski i edukację historyczną.

W rozmowie z POLITYKĄ Czabański zapewnia, że co prawda zmiany strukturalne i programowe będą głębokie, ale bez czystek personalnych. – Będzie automatyczne przejście pracowników do nowych instytucji – zapewnia. Jednak z wypowiedzi jego samego i innych polityków PiS, które chętnie cytują prawicowe media, wynika coś zupełnie innego. Postulaty odebrania „kłamcom radia i telewizji” i usunięcia z ekranu „funkcjonariuszy władzy” łączy się z wymienianiem nazwisk Tomasza Lisa, Piotra Kraśki czy Beaty Tadli. „To jest moje wyborcze zobowiązanie, które traktuję śmiertelnie poważnie: cała operacja zmiany mediów publicznych będzie podporządkowana temu, żeby media były uczciwe i głosiły prawdę” – obiecywał Czabański „Gazecie Polskiej” tuż przed wyborami.

Polityka 49.2015 (3038) z dnia 01.12.2015; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "TVPiS"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama