Kraj

Sprzedana demokracja?

Rządy PiS: peronizm dla klasy średniej

Getty, Joanna Mucho
Już po pierwszych tygodniach rządów PiS zapanowało przerażenie. Jeśli to będzie szło dalej w tym tempie w Polsce, to Viktor Orbán niedługo zacznie obiecywać Warszawę w Budapeszcie. Wielu zachodzi w głowę, jak miliony wyborców mogły poprzeć taką opcję?
Sławomir Sierakowski – lewicowy aktywista, twórca i redaktor naczelny „Krytyki Politycznej”Leszek Zych/Polityka Sławomir Sierakowski – lewicowy aktywista, twórca i redaktor naczelny „Krytyki Politycznej”

Po stronie obserwujących jedni są zaskoczeni, a drudzy wkurzeni na zaskoczonych, że tak się dali oszukać. Wszyscy się zastanawiają, co PiS zrobi dalej: sam się zatrzyma, zatrzyma go opozycja, a może ruszą się w końcu obywatele. Nie zapowiada się, żeby którakolwiek z tych możliwości miała się w przewidywalnej przyszłości ziścić. Opozycja jest tak słaba, że w dużej mierze zastępują ją media, alarmując, że podważany jest porządek prawny państwa i takie reguły demokracji, jak porządek konstytucyjny, wolność słowa, parlamentarna kontrola nad służbami czy prawo łaski.

Polityka 50.2015 (3039) z dnia 08.12.2015; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Sprzedana demokracja?"
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Fiat 126p. Polski Volkswagen, tylko trochę mniejszy

Gdyby szukać materialnego symbolu gierkowskiej dekady, Polski Fiat 126p byłby jak znalazł. To za sprawą tego małego autka zaczęła się w PRL era masowej motoryzacji. Bo samochód – obok własnego mieszkania – miał być najbardziej widomym znakiem dobrobytu Polaków.

Adam Grzeszak
12.10.2021