Jest wniosek do prokuratury o zbadanie sprawy lisa z pisowskiego marszu

Zwierzęta polityczne
Zarząd Główny Towarzystwa Obrony Zwierząt pyta prokuraturę o lisa i wnyki. Skąd się wzięły na Marszu Wolności i Solidarności w Warszawie? Można też zapytać, czy to tylko niesmaczny żart czy już groźba.
Agencja Gazeta

Żarty z cudzego nazwiska uważano w mojej szkole dziennikarstwa za tanie, mało inteligentne i nieśmieszne. Proste: jak już kogoś nie stać na dobry dowcip czy inteligentną złośliwość, to sobie przynajmniej tak ulży, dworując z nazwiska. To jak żartowanie z choroby psychicznej czy kalectwa. Po prostu w złym stylu.

A jak nazwać to, co pokazano na niedzielnym marszu poparcia dla rządu, podczas którego niesiono umęczone zwłoki lisa złapanego we wnyki, z podpisem: „Tomasz na żywo”?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną