Nocny atak Macierewicza na Centrum Kontrwywiadu NATO. To pachnie jakąś tragifarsą
Wchodzenie do jakichkolwiek instytucji natowskich w Polsce, w nocy, z niejasnymi zamiarami – budzi zdziwienie i niepokoi, ale w jakiejś mierze trochę śmieszy – mówił w TOK FM Bronisław Komorowski.
Ministerstwo Obrony Narodowej/Flickr CC BY SA

Dziś w środku nocy do pomieszczeń nowej placówki NATO w Warszawie weszli m.in. Piotr Bączek (szef Służby Kontrwywiadu) i Bartłomiej Misiewicz (szef gabinetu Antoniego Macierewicza) wraz z asystą Żandarmerii Wojskowej. Jak poinformowała Wyborcza.pl, użyli do tego dorobionego klucza.

Oficerowi dyżurnemu Centrum oświadczyli, że ma opuścić budynek i wręczyli dokument o przeniesieniu do rezerwy kadrowej.
Dyżurny zawiadomił wówczas o wydarzeniu dyrektora Centrum pułkownika Krzysztofa Duszę. „Zjawiłem się natychmiast, ale nie zostałem już wpuszczony do środka, zawiadomiłem więc policję, ale funkcjonariusze po przyjechaniu na miejsce i konsultacjach z przełożonymi powiedzieli, że sprawa przekracza ich kompetencje, i odjechali” – relacjonował „Wyborczej” płk Dusza.

W nocy MON wydał komunikat w tej sprawie, informując: „18 grudnia 2015 r. pełnomocnik ministra obrony narodowej ds. utworzenia Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO Bartłomiej Misiewicz wprowadził nowego p.o. dyrektora CEK NATO płk. Roberta Balę do tymczasowych pomieszczeń CEK NATO użyczonych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego”.

Wydarzenia, do których doszło w CK NATO, skomentował były szef resortu obrony Tomasz Siemoniak. „Chyba w historii NATO nie zdarzyło się coś takiego, żeby kraj członkowski zaatakował placówkę NATO. Przedstawiciele ministra Macierewicza wyważyli drzwi i zdobywali Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO. Placówkę, która powstała w wyniku porozumienia rządów Polski i Słowacji ze wsparciem kwatery głównej NATO” – powiedział polityk PO.

Do sprawy odnieśli się też w porannej audycji TOK FM Jacek Żakowski i były prezydent Bronisław Komorowski.

Jacek Żakowski: – Dzisiaj w nocy urzędnicy Macierewicz weszli do Centrum Kontrwywiadu NATO, ale udało im się tylko przegonić oficera dyżurnego. Jak pan myśli co to jest za historia?
Bronisław Komorowski: – To pachnie jakąś tragifarsą. Wchodzenie do jakichkolwiek instytucji natowskich w Polsce, w nocy z niejasnymi zamiarami – budzi zdziwienie i niepokoi, ale w jakiejś mierze trochę śmieszy, jak operetka – dlaczego w nocy, w kraju, który jest członkiem NATO? Nie rozumiem tego.

Przewiduje pan jakieś skutki tej sytuacji? Nasi koledzy NATO się zdziwią – a może zdają sobie sprawę, że teraz Polska jest inna?
Według mnie jest już zła fala negatywnych opinii o Polsce. Trudna do powstrzymania. Pojawia się już na świecie troska o to, że Polska dołączyła do krajów niepewnych. Warto pamiętać, że część z tych wypowiedzi jest podyktowana troską o całość projektu UE, Polskę. Ale będą i takie, które będą z satysfakcją eksploatowały wszystkie polskie błędy i mankamenty, bo będą wyrażane przez osoby, które zakładają istnienie konkurencji i chętnie skorzystają z każdego potknięcia Polski, żeby zająć dobre polskie miejsce w Unii i NATO.

Posłuchaj całej rozmowy »

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną