Macierewicz gotuje na wizji i dyskutuje o „zbrodni smoleńskiej”
Antoni Macierewicz był gościem programu „Kuchnia Polska” Cezarego Gmyza w TV Republika. Internauci właśnie mu o tym przypomnieli.
TV Republika/mat. pr.

Szef MON gotował w programie „Kuchnia Polska” już jakiś czas temu – PiS nie dzierżyło jeszcze władzy, nikt też wówczas nie przypuszczał, że Macierewicz będzie mianowany ministrem.

Właśnie z tej przyczyny odcinek programu Cezarego Gmyza z jego udziałem zyskuje teraz, po czasie, szaloną popularność. Przez internautów traktowany jest wręcz jako zapowiedź tego, co nastąpiło kilka miesięcy później. A na pewno jako idealna wykładnia przekonań Macierewicza i jego ambicji wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej – tutaj wprost nazywanej „zbrodnią”. Poza wszystkim „to jest zwiastun nowej narodowej telewizji” – piszą internauci.

Macierewicz i Gmyz przyrządzają wspólnie polędwicę Chateaubriand. W międzyczasie wymieniają opinie na temat polityki, pracy służb i Smoleńska właśnie. Pytany, jak wygląda polityka od kuchni, Macierewicz odpowiada, że lepiej niż kuchnia od kuchni. „Mniej jest odpadów, mniej jest rzeczy, na które niechętnie patrzymy i które niechętnie wąchamy” – przyznał. Sam w latach młodzieńczych gotował „systematycznie”, w ostatnich latach zajmowało go jednak co innego. „W służbach specjalnych jest tak samo jak w kuchni – wszystko zależy od kucharza i składników” – mówił. Zwłaszcza od kucharza – podkreślił. Którym w rządzie PiS najwyraźniej jest.

Panowie rozmawiają o raporcie WSI, „rosyjskiej siatce” działającej w Polsce, rządach Platformy – zwłaszcza w kontekście służb specjalnych i wojskowych, „sprywatyzowanych przez różne lobby, gangi”. Dowody na brak profesjonalizmu służb? „Oczywiście zbrodnia smoleńska – stwierdził Macierewicz ku zdumieniu redaktora Gmyza. – Ci ludzie robili wiele, żeby nie zabezpieczyć, nie zagwarantować bezpieczeństwa panu prezydentowi. Cały wysiłek służb był nastawiony na to, żeby tego bezpieczeństwa nie było i żeby później nie gromadzić materiału źródłowego, nie dojść do prawdy, ochronić tych, którzy to okropne przestępstwo popełnili”. Właśnie ten fragment rozmowy hula teraz po sieci. 

Popłakałem się ze śmiechu, i nie jest to przenośnia.Aczkolwiek nie oczekiwałem, że stanie się to za przyczyną Antoniego Macierewicza. Który występuje w programie kuchennym. Robi polędwicę Chateaubriand.W fartuszku w łosie.Ale nie, nie to jest śmieszne. Proszę w tym fragmencie spojrzeć na prowadzącego. Antoni rzuca hasło "zbrodnia smoleńska". Prowadzący rozlewa oliwę. Wzrok wbity w stół. Niepewne spojrzenie w kamerę.Cudo.http://telewizjarepublika.pl/Kuchnia-polska-odc-58-201415-antoni-macierewicz,video,1455.html#.VoQnQVKt_cs

Posted by Adrian Chmielarz on 30 grudnia 2015

Przypomnijmy – Cezary Gmyz jest autorem tekstu „Trotyl na wraku tupolewa”, po publikacji którego został dziennikarz został dyscyplinarnie zwolniony. Tekst ukazał się na łamach „Rzeczpospolitej”, Gmyz zaś od tamtej pory posługuje się pseudonimem „Trotyl”.

„Wszyscy jesteśmy częścią największego, ostatniego skeczu Monty Pythona” – podsumował ktoś trafnie na Facebooku. Cały odcinek do obejrzenia na stronie TV Republika.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną