Cygan nowelista
Jacek Cygan (co Cygan, to Cygan) ma dar zaskakiwania nas z dnia na dzień.

Najpierw były znakomite teksty piosenek, potem poezja już w bardzo poważnym wymiarze, którą chętnie bym wpisał do podręczników szkolnych, następnie fascynująca biografia kawiarnianego pianisty, potem rozchybotana na płatkach swawoli plotkarska autobiografia. Teraz nagle nowele. Piękne nowele. Mam czelność uważać, iż jest w nich coś z mojej upierdliwości. Otóż przy każdym spotkaniu z Jackiem, kiedy rozpościerał on obłoki swoich śródziemnomorskich oczarowań, mówiłem: Jacku, ale napisz wreszcie o tym.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj