Kraj

W górę smyczki

Spisane będą czyny i rozmowy – pisał kiedyś Czesław Miłosz.

Postawę tę kontynuuje Adam Zagajewski: „Powiem patetycznie, ale w świecie społecznym pewne rzeczy muszą być nazwane po imieniu, żeby nie zatonęły w brudnej kałuży półprzyzwolenia. Mówimy, że nam się to nie podoba. Nie możemy dużo więcej zrobić”.

Uwagę moją zwróciła niewielka notatka w „Rzeczpospolitej” o dobrej zmianie w Filharmonii Narodowej: „Pracownicy filharmonii przepraszają Glińskiego”. Gazeta poznała list, który artyści Filharmonii Narodowej wysłali do prof.

Polityka 18.2016 (3057) z dnia 26.04.2016; Felietony; s. 110
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021