Kraj

Marsz przekornych

Marsz przekornych

Manifestacja jedności liderów partii i organizacji opozycyjnych podczas marszu „Jesteśmy i będziemy w Europie”, 7 maja, Warszawa. Manifestacja jedności liderów partii i organizacji opozycyjnych podczas marszu „Jesteśmy i będziemy w Europie”, 7 maja, Warszawa. Grzegorz Krzyżewski/Fotonews / Newspix.pl
Pod hasłem „Jesteśmy i będziemy w Europie” w ostatnią sobotę ulicami Warszawy przeszedł największy jak dotąd marsz opozycji. „Gorszy sort” protestował przeciw „podłej zmianie”.
Rzeka ludzi płynie Alejami Ujazdowskimi w Warszawie w stronę Placu Piłsudskiego.Kacper Pempel/Reuters/Forum Rzeka ludzi płynie Alejami Ujazdowskimi w Warszawie w stronę Placu Piłsudskiego.

To był spektakularny antyrządowy protest, w którym – według szacunków warszawskiego ratusza – wzięło udział blisko ćwierć miliona ludzi. I choć podległa ministrowi Błaszczakowi policja oraz propisowskie „Wiadomości” utrzymują, że manifestujących było pięć razy mniej, to bez wątpienia tak licznego zgromadzenia nie udało się dotychczas zorganizować żadnej sile politycznej. PiS, który za czasów rządów PO wespół ze związkowcami, Rodziną Radia Maryja i klubami „Gazety Polskiej” niejednokrotnie wyprowadzał ludzi na ulicę, nigdy nie osiągnął, nawet w przybliżeniu, takiej frekwencji i nie połączył ze sobą tak różnorodnych środowisk.

Reklama

Czytaj także

Rynek

Włoski strajk na polskich drogach

Włoskie firmy drogowe ogłosiły, że rozpoczętych w Polsce budów mogą nie skończyć, jeśli nie dostaną dodatkowych pieniędzy. W wyborczym roku będzie więc mniej przecinanych przez polityków wstęg, a więcej awantur. Jak do tego doszło?

Adam Grzeszak
21.05.2019
Reklama