Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Ostatnie widzenie

Słynny areszt przy ul. Rakowieckiej w Warszawie zostanie zmieniony na muzeum. Słynny areszt przy ul. Rakowieckiej w Warszawie zostanie zmieniony na muzeum. Jakub Kamiński / PAP

Najsłynniejsze więzienie w Polsce, przy Rakowieckiej w Warszawie, będzie zamknięte. A raczej otwarte, ale dla zwiedzających. W zakładzie powstanie muzeum żołnierzy wyklętych.

Oficjalnych dokumentów jeszcze nie ma, ale nadzorujący Służbę Więzienną wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki już poinformował o tym funkcjonariuszy. Funkcjonowanie aresztu ma być wygaszane stopniowo. Nie później jednak niż do końca 2017 r. Temat nie jest nowy, bo pomysł narodził się jeszcze za czasów prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Więzienie przy Rakowieckiej do 1956 r. było głównym miejscem kaźni dla działaczy politycznej opozycji. Wybór tego miejsca na siedzibę muzeum żołnierzy wyklętych był więc niemal automatyczny – mówi prof. Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta Komorowskiego. Według szacunków historyków stracono tam około 350 działaczy podziemia niepodległościowego, w tym m.in. generała Fieldorfa-Nila. Pomimo zapowiedzi Platformie Obywatelskiej zabrakło determinacji, żeby zrealizować swój pomysł. – Według naszych planów muzeum miało mieścić się w świetnie zachowanym pawilonie numer 1, który sam w sobie jest perełką architektury więziennej – dodaje prof. Tomasz Nałęcz.

PiS nie tylko planuje stworzenie nowego muzeum, ale też całkowitą likwidację aresztu przy Rakowieckiej 37. Przy okazji Służba Więzienna straci jednak swoją główną siedzibę i związane z nią zaplecze logistyczne. Tu urzęduje bowiem szef Służby Więziennej i cały Centralny Zarząd SW. Mieszczą się tam również magazyny i kilka innych instytucji, w tym: Stacja Kontroli Pojazdów, szpitalny oddział psychiatryczny, drukarnia.

Polityka 20.2016 (3059) z dnia 10.05.2016; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 10
Reklama