Kraj

Petru o osobach homoseksualnych: Nie muszą się z tym obnosić. I to mówi szef nowoczesnej partii?

Nowoczesna / Facebook
Tak się dzisiaj rozmawia o homoseksualizmie u cioci na imieninach, u teścia na grillu – z przesyconą hipokryzją mieszanką współczucia i paternalizmu.

Niedzielna wypowiedź Pawła Rabieja z Nowoczesnej mogła natchnąć optymizmem. Przypomnijmy: polityk, zapytany w Polsat News, dlaczego popiera ruchy LGBT, odpowiedział: „Dlatego, że jestem gejem, to jest jakiś element mojej tożsamości, ale także dlatego, że ruchy LGBT walczą dzisiaj o ważne rzeczy, o równość, o to, żeby były w Polsce związki partnerskie”.

Po wysłuchaniu takiej argumentacji można było uwierzyć, że żyjemy w nowoczesnym kraju, gdzie można naturalnie mówić o swojej orientacji seksualnej, nawet jeśli jest ona mniejszościowa – wspomnieć mimochodem, bo wszyscy w tym kraju wiedzą, że to kwestia, która w pewnym stopniu ludzi określa, ale jedna z wielu. Wspomnieć i przejść do innych zagadnień.

Ale to tchnienie optymizmu trwało ledwie moment. O tym, że wciąż jeszcze nie jesteśmy takim krajem, najpierw przypomniały reakcje mediów, które z wypowiedzi Rabieja zrobiły niedzielny news. A potem wypowiedział się Ryszard Petru, szef Nowoczesnej: „Najgorszą rzeczą jest to ukrywać. Bo człowiek całe życie musi funkcjonować w ukryciu. Dobrze by było, aby w Polsce ludzie, którzy mają inną orientację niż heteroseksualna nie musieli się tego wstydzić, co nie znaczy, że muszą się z tym obnosić”.

„Słownik języka polskiego” definiuje termin „obnosić się” następująco: „popisywać się czymś, mówić o czymś wszędzie, afiszować się”. Petru chyba nie sugerował, że Rabiej przez swoją deklarację się obnosi – mówił, że po programie zadzwonił do współpracownika, pogratulował mu. O tym obnoszeniu dodał tak na wszelki wypadek. Albo nawykowo.

Bo tak się dzisiaj rozmawia o homoseksualizmie u cioci na imieninach, u teścia na grillu – z przesyconą hipokryzją mieszanką współczucia i paternalizmu: „Jak sobie dwóch chłopów chce być razem, to niech sobie są. Póki za bardzo się nie obnoszą”. Taka to mentalność – my, heteroseksualni, mamy prawo mówić im, nieheteroseksualnym, co oni mogą, a czego nie, czy się ujawniać, razem pokazywać, ewentualnie w jakich okolicznościach i gdzie, żeby nam przypadkiem nie zepsuć krajobrazu.

Tyle że nawet jeśli na co dzień też myśli się tak jak u cioci na imieninach, to jeśli się jest liderem partii, którą nazwało się Nowoczesna, lepiej z takim myśleniem się nie obnosić.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Brunatne Podhale: Fajne chopaki, ideologiczne i narodowościowe

„Mundury – co tam. Schludnie ubrani. Po Chochołowskiej chodzą? A gdzie mają chodzić? Co do tych Żydów, to raczej niepotrzebnie na nich krzyczą. On osobiście raczej by nie krzyczał. Ale Żydzi są przebiegli, mają pieniądze, rządzą na świecie. Tak było, jest i będzie”.

Przemysław Witkowski
24.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną