Kilka złotych myśli sformułowanych przez ministra, duchownego, posła i dziennikarza

Grunt to fachowcy...
Można dostać kolorowego zawrotu głowy.
Antoni Macierewicz, abp Henryk Hoser, Bogdan Chasan
AG/Forum/KŻ/Polityka

Antoni Macierewicz, abp Henryk Hoser, Bogdan Chasan

Dawno nie komentowałem wypowiedzi polityków i innych zwolenników jedynie słusznych poglądów. Oto kilka wybranych oświadczeń:

Pan A. Macierewicz:

„Sukces [pojawienie się grupy bojowej NATO brygady amerykańskiej w Polsce – J.W.] w ogóle byłby niemożliwy, gdyby nie myśl polityczna, gdyby nie plany przygotowane i sukces ostateczny koalicji, którą kieruje Jarosław Kaczyński. Tu leży źródło tej wielkiej geopolitycznej zmiany, której beneficjentem przede wszystkim jest naród i państwo polskie, ale które promieniuje na zmianę geopolityczną całego świata”.

Nie bagatelizując obecności sił Sojuszu Północno-Atlantyckiego w Polsce, nie ma najmniejszych wątpliwości, że rozlokowanie kilku tysięcy żołnierzy NATO i brygady amerykańskiej (czyżby USA nie należały do NATO?) w Przesmyku Suwalskim (i zapewne jeszcze gdzieś) na terytorium Polski jest źródłem promieniowania „na zmianę geopolityczną całego świata”. Kiedyś jeden z naszych obywateli wstrzymał słońce, a poruszył ziemię, a obecnie inny usidlił wiadome źródło promieniowania i poruszył ostateczny sukces w skali całego świata, a może nawet kosmosu.

Trzeba też odnotować taką oto wymianę myśli:

Pan M. Jakubiak (Kukiz’15):

„Czy prawdą jest, panie ministrze, że był jakiś układ polegający na tym, że Caracale miały być rekompensatą dla Francji w zamian za utratę korzyści wynikającą z produkcji trzech okrętów wojennych typu Mistral? Czy prawdą jest, że po utraceniu tego kontraktu Francuzi sprzedali te okręty do Egiptu, a Egipt sprzedał je do Rosji? Chcę tu powiedzieć, że Rosja od dwóch dni we wszystkich mediach o tym aż pieje”.

Pan A. Macierewicz odpowiada:

„Jest prawdą, że Mistrale zostały sprzedane do Egiptu i jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara. Ta operacja miała rzeczywiście miejsce. A jej związki z Caracalem i z państwa działaniami wyjaśni Centralne Biuro Antykorupcyjne już wkrótce. Zapewniam państwa, że nie będzie to dla państwa miłe”.

Można dostać kolorowego zawrotu głowy od tych powiązań. Mistrale, okręty, Caracale, Rosja, Egipt, (elegancja) Francja, Polska, pianie mediów, jeden dolar i wreszcie wkroczenie CBA. Wszelako nie wiadomo, gdzie CBA wkroczy. Kair, Paryż, Moskwa, Warszawa, a może jeszcze gdzieś?

Ważne, że Centralne Biuro Antykorupcyjne wkracza na szerokie międzynarodowe wody. I tylko, co trzeba z najwyższym żalem skonstatować, nie wiadomo, czy we fragmencie „a jej związki z Caracalem i z państwa działaniami wyjaśni Centralne Biuro Antykorupcyjne już wkrótce. Zapewniam państwa, że nie będzie to dla państwa miłe” – słowo „państwa” odnosi się do tego samego państwa.

***

Pan B. Chazan, profesor, specjalista od ginekologii:

„Osoby o poglądach lewicowych częściej mają problemy z zajściem w ciążę, a przyczyną zaburzeń płodności jest przesadna dbałość o szczupłą sylwetkę”.

Jest to iście bezcenny przyczynek do co najmniej kilku dziedzin wiedzy, mianowicie teorii społecznej, psychologii, demografii, ginekologii i estetyki. Po pierwsze, p. Chazan ukazał bardzo głęboki związek pomiędzy przekonaniami politycznymi a psychologią kobiety oraz estetyką damskiego wyglądu. Dopiero w prawdziwie interdyscyplinarnej perspektywie ujawnia się cała głębia generalizacji ustalonej przez p. Chazana i głoszącej, że jeśli niewiasta ma poglądy lewicowe (aspekt polityczny), to przesadnie dba (aspekt psychologiczny, a także estetyczny) o szczupłą sylwetkę, co powoduje problemy z zajściem w ciążę i zaburzenia płodności.

Osobom zainteresowanym filozofią przyrody zwracam uwagę na nietrywialnie wykorzystanie pojęcia przyczyny. Fachowo mówiąc, p. Chazan zaproponował prawo nomologiczno-kauzalne, rzecz nadzwyczaj cenną w nauce.

Jest tylko pewien zagadkowy problem. Co gdy niewiasta ma poglądy prawicowe i przesadnie dba o smukłą sylwetkę? Czy też ma kłopoty z zajściem w ciążę i zaburzenia płodności? A może jest tak, że prawicowość chroni przed tymi przypadłościami? Jeśli tak jest, to chciałoby się wiedzieć, czy owa protekcja ma charakter statystyczny czy wręcz bezwyjątkowy. Nieśmiało optuję za tym drugim poglądem.

***

Pan H. Hoser, arcybiskup:

„To jest bardzo bolesna sytuacja, tych przypadków [ciąż w wyniku gwałtu – J.W.] nie ma wiele, z różnych względów. Raz że się rzadziej zdarzają, a po wtóre, fizjologia, która jest narażona na tak ogromny stres, działa w sposób przeciwny możliwości zapłodnienia. (…) Wiadomo, że stres, niepokój jest jedną z przyczyn psychologicznych niepłodności. W takim wypadku stres jest na tyle silny, że do zapłodnienia rzadziej dochodzi niż w normalnych warunkach”.

Parę konstatacji abp. Hosera jest frapujących. Po pierwsze, dowiadujemy się, że fizjologia podlega stresowi. Powiedzmy, że jest to przejęzyczenie się i p. Hoser miał na myśli to, że gwałcona kobieta znajduje się w stanie fizjologicznym przyczyniającym się do silnego stresu. Po drugie, dowiadujemy się, że niepłodność pojawia się w trakcie gwałtu. A w encyklopedii czytamy: „Niepłodność – stan, w którym zachodzi niemożność zajścia w ciążę pomimo rocznego współżycia seksualnego z przeciętną częstotliwością 3–4 stosunków tygodniowo, bez stosowania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych”. I które warunki są normalne w wypadku niepłodności?

***

Pan J. Żalek, poseł PiS:

„Każda matka wie, że jej dziecko umrze. Tak jest, każdy z nas umrze”.

I z tej tezy p. Żalek wyprowadza wniosek, że matka musi urodzić dziecko, które umrze zaraz po porodzie, a także twierdzi, że nie jest to zmuszanie kobiet do rodzenia.

***

Pan T. Terlikowski, publicysta i moralista:

„Ludziom, którzy bronią zwierzątek przed rytualnym ubojem, jakoś nie przeszkadza ubój dzieci, też bez ogłuszania”.

Nie ma to jak fachowcy.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj