Dziewuchy, co dalej?
W naszej rubryce Kawiarnia Literacka nieoczekiwanie zawiązał się znakomity duet autorski: pisarek Sylwi Chutnik i Grażyny Plebanek. Postanowiliśmy obu paniom zaproponować regularny dwójautorski felieton w POLITYCE. Od dawna chcieliśmy, aby do naszego męskiego grona felietonistów dołączyła felietonistka – może nawet feministka. Mamy poczucie, że wreszcie znaleźliśmy – i to od razu dwie. Na początek rodzaj deklaracji programowej. Miłej lektury!

Co, znowu mamy wyjść na ulice? Przecież znowu pada, a od ostatniej pikiety podpisałyśmy sto petycji. I dalej nic się nie zmienia, a jeśli już, to na gorsze. Nieustanne strajkowanie powoduje uczucie zmęczenia, frustracji i rozdrażnienia. Ale nie ma innej rady, to nadal najlepszy sposób protestu. Od wielu lat. Pytanie, co dalej z taką formą sprzeciwu? Skąd brać na nią siły?

Przypomnijmy: w Polsce o prawa wyborcze walczyło wiele kobiet. Wśród nich Paulina Kuczalska-Reinschmit, która prowadziła pismo „Ster” ukazujące się we Lwowie pod koniec XIX w.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną