Kraj

Abp Jędraszewski zastąpi kard. Dziwisza. Widać otoczenie Franciszka nie ma pojęcia o Polakach

Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Następcą kard. Dziwisza zostanie przedstawiciel katolicko-narodowej wojny kulturowej – abp Marek Jędraszewski.

Abp Marek Jędraszewski został następcą kardynałów Dziwisza, Macharskiego i Wojtyły w Krakowie. Każdy z nich w jakiś sposób podtrzymywał tu tradycję otwartego Kościoła soborowego. W Krakowie uformował się wokół „Tygodnika Powszechnego”, miesięcznika i wydawnictwa Znak jeden z najciekawszych nurtów polskiego powojennego katolicyzmu.

Nowy metropolita nie ma z Kościołem krakowskim żadnych bliższych związków, a w Kościele w Polsce stoi na antypodach linii duszpasterskiej Macharskiego czy Wojtyły, blisko związanych z środowiskami TP i „Znaku”. 

Dlaczego Watykan wybrał abp. Jędraszewskiego?

Trudno pojąć powody, dla których Franciszek zgodził się, aby następcą tych wielkich postaci polskiego katolicyzmu został przedstawiciel katolicko-narodowej wojny kulturowej ze światem liberalnym. W Łodzi abp Jędraszewski nie zawahał się włączyć do niej miejscowej skrajnej prawicy.

Spekulowano, że następcą kard. Dziwisza może zostać któryś z młodszych biskupów: Grzegorz Ryś lub Józef Guzdek, obaj znający Kraków, otwarci, utalentowani. Krążyły plotki, że sprawa następcy się przedłuża, bo pierwszą trójkę kandydatów Watykan odrzucił. Ułożył ją, jak jest w zwyczaju, poprzedni nuncjusz Celestino Migliore w konsultacji z polskim episkopatem. Nowy nuncjusz Salvatore Pennaacchio spotkał się tuż przed ogłoszeniem wiadomości o Jędraszewskim z premier Szydło. Może spotkanie dotyczyło i Jędraszewskiego?

W każdym razie nominacja Jędraszewskiego jest dowodem, jak słabe (lub wybiórcze) rozeznanie w sprawach 

  • Kościół katolicki
  • Marek Jędraszewski
  • Stanisław Dziwisz
  • Reklama