Jak odbudować Polskę po PiS

Zostawić, cofnąć, poprawić?
Jeśli arcytrudnym zadaniem jest rychłe obalenie rządu PiS i przedterminowe wybory, to cel ten i tak jest dziecinnie łatwy, gdy zastanowić się, co potem. Bo nawet jeśli nowa władza zdobędzie bezpieczną większość w parlamencie, skala wyzwań, jakie przed nią staną, jest wręcz trudna do wyobrażenia.
Im później zmiana władzy nastąpi, tym zaawansowanych zmian będzie więcej.
Jacek Domiński/Reporter, Getty Images

Im później zmiana władzy nastąpi, tym zaawansowanych zmian będzie więcej.

Dynamika wydarzeń może sprawić, że w ciągu roku czy dwóch lat PiS na tyle osłabnie, na tyle narazi się kolejnym grupom społecznym (studenci, nauczyciele i rodzice, górnicy, biurokracja, samorządy, służby mundurowe itd.), iż kwestia przedterminowych wyborów faktycznie stanie na porządku dnia. Nawet jednak w takim przypadku jedyną szansą na wynik wyborczy, który odsunąłby PiS od władzy, byłby szeroki sojusz prawie całej opozycji, przynajmniej od PO i Nowoczesnej, przez PSL, po istotną część lewicy.

Proste odsunięcie PiS nie byłoby wystarczające: zwycięzcom potrzeba co najmniej takiej większości, która będzie mogła odrzucać wszystkie weta prezydenta (lub zdoła postawić go przed Trybunałem Stanu). Bez tego nowy rząd i parlament byłyby praktycznie sparaliżowane i rozczarowałyby elektorat w szybkim tempie. Nie tylko nie mogłyby dokonywać żadnej sanacji tego, co PiS popsuł i zrujnował, ale też nie dałyby rady rozliczyć ewidentnych przestępstw konstytucyjnych popełnianych przez obecny rząd i administrację. A rozliczenia właśnie, obok sanacji kraju, żądaliby w pierwszym rzędzie wyborcy nowej koalicji.

Przyjmijmy jednak, że te założenia w dającym się przewidzieć czasie będą możliwe do zrealizowania. Co w takim razie, poza sądowym (czy może trybunalskim) rozliczeniem Jarosława Kaczyńskiego i jego pomocników, stanie przed sanatorami? Otóż, kłopot o skali trudnej do wyobrażenia i niewidzianej od 1989 r., a pewnie nawet większej, bo rząd Tadeusza Mazowieckiego miał gigantyczny kredyt zaufania, pokłady optymizmu były niezmierzone, a potencjalni przeciwnicy poukrywali się w mysich norach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną