Kraj

Kaczyński: „Jesteśmy panami, ludzkimi panami”. Prezes PiS po raz kolejny sortuje Polaków

Kaczyński: „Jesteśmy panami, ludzkimi panami”. Prezes PiS po raz kolejny sortuje Polaków

Kaczyński takimi wystąpieniami niszczy polską kulturę polityczną. Kaczyński takimi wystąpieniami niszczy polską kulturę polityczną. Krystian Maj / Forum
Prezes chciał poniżyć opozycję, pokazując jej, kto teraz rządzi Polską, i dając do zrozumienia, że może wszystko.

Poseł Jarosław Kaczyński w wystąpieniu sejmowym oświadczył, że PiS nie użyje siły przeciwko opozycji. Nie wyobrażam sobie, by w demokracji typu zachodniego takie słowa mogły paść w parlamencie. Nawet w najostrzejszej debacie. W istocie deklaracja Kaczyńskiego może raczej opozycję niepokoić, niż ją uspokoić.

Wcześniej poseł Kaczyński wytknął Platformie – nie podając dowodu – że chciała przed laty użyć siły przeciwko Samoobronie blokującej mównicę sejmową, a teraz zachowuje się tak samo jak Samoobrona. Mimo to PiS nie użył przeciwko opozycji siły, choć były do tego przesłanki prawne. Znów nie podał, jakie. A jeśli były, to przecież można po nie sięgnąć w dowolnej chwili.

PiS to „ludzkie pany”, więc siły nie użyje

Na rzuconą z ław opozycji zgryźliwą uwagę, że PiS to „ludzkie pany”, bo siły nie użyje, prezes odpowiedział: „Tak, jesteśmy ludzkimi panami, w przeciwieństwie do niektórych”. Co opozycja mogła zrozumieć, że ona to „chamy”.

Kaczyński takimi wystąpieniami niszczy polską kulturę polityczną. Nie on jeden w swoim obozie. PiS-owi, który ma dziś w naszym państwie pełnię władzy, wolno mniej niż opozycji. Uwagi o „ludzkich panach” można odebrać jako kolejny przykład „sortowania” Polaków.

Lider opozycji Grzegorz Schetyna ogłosił, że spodziewa się przeprosin za słowa Kaczyńskiego. Naiwnie, bo przecież „chamom’” nie przysługuje zdolność honorowa. Rzeczniczka partii Kaczyńskiego Beata Mazurek broniła prezesa: tak, my jesteśmy dobrze wychowani i kulturalni, nie wstydzimy się tego, nie będziemy zaprzeczać, że jesteśmy panami, bo jesteśmy panami swojej sytuacji. Ale Kaczyńskiemu chyba nie o to chodziło.

Prezes chciał poniżyć opozycję, pokazując jej, kto teraz rządzi Polską, i dając do zrozumienia, że może wszystko. Tak się zachowują nie „panowie”, tylko aroganci. A w Polsce arogancja władzy kończy się jej upadkiem.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Włoski strajk na polskich drogach

Włoskie firmy drogowe ogłosiły, że rozpoczętych w Polsce budów mogą nie skończyć, jeśli nie dostaną dodatkowych pieniędzy. W wyborczym roku będzie więc mniej przecinanych przez polityków wstęg, a więcej awantur. Jak do tego doszło?

Adam Grzeszak
21.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną