Kraj

Polska masakra piłą mechaniczną

Rzeź drzew

Wycinka w Olsztynie Wycinka w Olsztynie Artur Szczepański / Reporter
W wyniku bezmyślnej ustawy ofiarą padają tysiące drzew. Część obywateli tnie bez opamiętania, inni protestują, pikietują, skrzykują się w sieci. Widać kolejną falę obywatelskiego pobudzenia.
Są drwale, którzy zasłaniają się „klauzulą sumienia”, odmawiając ścinania wszystkiego, jak leci, ale są też tacy, którzy chcą wycisnąć maksimum z chwilowej wycinkowej prosperity.EAST NEWS Są drwale, którzy zasłaniają się „klauzulą sumienia”, odmawiając ścinania wszystkiego, jak leci, ale są też tacy, którzy chcą wycisnąć maksimum z chwilowej wycinkowej prosperity.

W całej Polsce pachnie trocinami. Władza, zaskoczona – i skalą rzezi drzew, i rozmiarem społecznego sprzeciwu – próbuje się wycofać z absurdalnej nowelizacji prawa dotyczącej ochrony przyrody. Trudno jej się zapewne przyznać, że Sejm, a właściwie grupa posłów zgromadzona w Sali Kolumnowej w grudniu 2016 r. przyjęła po nocy bezmyślne ustawy. Toteż Jarosław Kaczyński, korzystając z roli „konstruktywnego opozycjonisty”, w jakiej sam się obsadził, ogłosił, że za wszystkim musiało stać jakieś tajemnicze lobby i to jest powód, dla którego trzeba znów zmienić prawo.

Polityka 9.2017 (3100) z dnia 28.02.2017; Temat z okładki; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska masakra piłą mechaniczną"

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015