Kraj

Polska masakra piłą mechaniczną

Rzeź drzew

Wycinka w Olsztynie Wycinka w Olsztynie Artur Szczepański / Reporter
W wyniku bezmyślnej ustawy ofiarą padają tysiące drzew. Część obywateli tnie bez opamiętania, inni protestują, pikietują, skrzykują się w sieci. Widać kolejną falę obywatelskiego pobudzenia.
Są drwale, którzy zasłaniają się „klauzulą sumienia”, odmawiając ścinania wszystkiego, jak leci, ale są też tacy, którzy chcą wycisnąć maksimum z chwilowej wycinkowej prosperity.EAST NEWS Są drwale, którzy zasłaniają się „klauzulą sumienia”, odmawiając ścinania wszystkiego, jak leci, ale są też tacy, którzy chcą wycisnąć maksimum z chwilowej wycinkowej prosperity.

W całej Polsce pachnie trocinami. Władza, zaskoczona – i skalą rzezi drzew, i rozmiarem społecznego sprzeciwu – próbuje się wycofać z absurdalnej nowelizacji prawa dotyczącej ochrony przyrody. Trudno jej się zapewne przyznać, że Sejm, a właściwie grupa posłów zgromadzona w Sali Kolumnowej w grudniu 2016 r. przyjęła po nocy bezmyślne ustawy. Toteż Jarosław Kaczyński, korzystając z roli „konstruktywnego opozycjonisty”, w jakiej sam się obsadził, ogłosił, że za wszystkim musiało stać jakieś tajemnicze lobby i to jest powód, dla którego trzeba znów zmienić prawo.

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019