Minister Szyszko wziął udział w polowaniu na bażanty. A raczej w egzekucji
Minister zdecydował się nie tyle na tropienie ptaków gdzieś po miedzach czy chaszczach, ile na bardziej forsowną formę polowania.
Rozpowszechnione wśród pól i łąk bażanty pewnie by nie przetrwały, ale myśliwi wspaniałomyślnie im pomagają.
USFWS Mountain-Prairie/Flickr CC by 2.0

Rozpowszechnione wśród pól i łąk bażanty pewnie by nie przetrwały, ale myśliwi wspaniałomyślnie im pomagają.

Portal Wirtualna Polska ujawnił, że minister środowiska Jan Szyszko wziął w lutym udział w polowaniu na bażanty. Wspólnie m.in. z szefem Polskiego Związku Łowieckiego w jednym z ośrodków tegoż związku zastrzelili kilkaset wypuszczanych z klatek ptaków. Zatem bardziej niż o „polowaniu” trzeba mówić o egzekucji.

Bażanty pochodzą z Azji. Do Europy, w tym do Polski, wieki temu sprowadził je człowiek, przede wszystkim w tzw. celach łowieckich. Rozpowszechnione wśród pól i łąk bażanty pewnie by nie przetrwały, ale Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną