Kraj

Apel Obywateli RP do udziału w obchodach 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej

Obywatele RP: Pokazywaliśmy transparenty z cytatami z Lecha Kaczyńskiego. Obywatele RP: Pokazywaliśmy transparenty z cytatami z Lecha Kaczyńskiego. Obywatele RP / •
Obywatele RP zapraszają wszystkich ludzi dobrej woli do udziału w obchodach 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej w poniedziałek, 10 kwietnia 2017 roku.

Odbierzmy PiS narzędzie haniebnej propagandy, sprzeciwmy się fałszowaniu rzeczywistości, budowaniu narodowo-katolickiego fundamentalizmu, tworzeniu niebezpiecznej sekty fanatycznych wyznawców i ponad wszystko – sprzeciwmy się odzieraniu z ludzkiej godności tych, których prezes PiS wskazuje fanatykom jako wrogów ojczyzny. Bądźmy tego dnia obecni i widoczni. Pokażmy własną pamięć, własne przekonania, własne wartości i determinację w ich obronie przed pochodem fanatycznego, totalitarnego szaleństwa jawnych wrogów demokracji.

1. Wzywamy do udziału w niezakazanej, a więc legalnej demonstracji na pl. Piłsudskiego w Warszawie, 10 kwietnia o godzinie 18.00.

2. Po krótkim zgromadzeniu wyruszymy w trzech również legalnych pochodach w stronę odbywających się równocześnie państwowych obchodów rocznicy, by wziąć w nich udział, jako obywatele tego państwa, które wciąż jeszcze pozostaje również naszym. Mamy do tego prawo i z niego skorzystamy, manifestując własne poglądy.

3. Symbolem naszych wartości jest tego dnia biały kwiat. Zabierzemy białe transparenty, białe szarfy i białe elementy ubioru. Nasze hasła będą dotyczyły wartości praw człowieka, ludzkiej godności, godności żałoby oraz prawdy o tych, którzy zginęli 7 lat temu pod Smoleńskiem.

4. Bądźmy tam w milczeniu i powadze. Powstrzymajmy się od innych działań, jeśli służby państwa nie zechcą nas izolować, oddzielać od innych obywateli, a smoleńscy mówcy powstrzymają się tym razem od zniewag i nienawiści.

5. Na każde naruszenie tych elementarnych zasad będziemy jednak reagować stanowczym sprzeciwem – niech to będą godne akty biernego oporu. Doświadczenie każe nam się tego spodziewać. Prosimy wszystkich o kierowanie się wskazaniami odpowiednio oznaczonych Obywateli RP.

6. Nasze wartości nie tylko pokażemy – zrealizujemy je tego dnia, a naszą deptaną wolność odbierzemy. To się da zrobić tu i teraz – dowiedliśmy tego w naszych protestach wielokrotnie.

* * *

Od ponad roku stajemy szkaradnemu smoleńskiemu szaleństwu naprzeciw. Przez wiele miesięcy nasz sprzeciw sprowadzał się do wystawiania przed oczy smoleńskich mówców prawdy przeczącej ich propagandzie. Pokazywaliśmy transparenty z cytatami z Lecha Kaczyńskiego, którego pamięć Jarosław Kaczyński rzekomo czci w trakcie tzw. smoleńskich miesięcznic, w rzeczywistości fałszując ją skrajnie i cynicznie. Nasz protest był milczący. Jego bardzo istotnym elementem było demonstracyjne poszanowanie konstytucyjnych praw naszych przeciwników: ich wolności słowa, prawa do demonstracji i do kultu w miejscach publicznych. Wielu z nas walczyło o te prawa w czasach komunistycznej dyktatury – i to są dziś prawa wszystkich polskich obywateli. W dzisiejszej polskiej opozycji nie ma drugiego środowiska, które by tego szacunku dla praw przeciwników dowiodło z determinacją porównywalną do naszej. Przez wiele miesięcy staliśmy milcząc i w żaden sposób nie reagując na obelgi, seanse bezprzykładnej nienawiści, akty agresji i bezprawia wymierzone w nas, naszą godność i nasze prawa.

Wobec systematycznego, nierzadko brutalnego łamania naszych praw, a także w sprzeciwie wobec ekstremalnych aktów deptania ludzkiej godności w trakcie ekshumacji ciał ofiar katastrofy, prowadzonych bez żadnego powodu i celu innego niż tylko upokorzenie protestujących rodzin, postanowiliśmy w grudniu 2016 roku zażądać:

* poszanowania naszego prawa do demonstrowania sprzeciwu oko w oko z przedstawicielami władzy;

* natychmiastowego odstąpienia od haniebnego, obrażającego ludzką godność procederu ekshumacji.

Naszym żądaniom towarzyszy warunek: dopóki nie zostaną spełnione, pisowskie obchody smoleńskie będziemy blokować, stosując wszystkie możliwe formy biernego oporu i obywatelskiego nieposłuszeństwa. Łamiącym konstytucję ludziom władzy wystawiamy rachunek – najbardziej kosztowny, jaki wystawić potrafimy.

Władza odpowiada represjami i nowelizacją prawa o zgromadzeniach publicznych. Jej deklaracjom o dobrej kondycji polskiej demokracji powiedzieliśmy „sprawdzam”, a rezultat okazał się zgodny z przewidywaniami. Kiedy się broni praw obywatelskich, pierwszym zadaniem obywatela jest stanąć właśnie tam, gdzie mu tego przed chwilą zakazano, a nie tam, gdzie mu się na to jeszcze pozwala. Praw obywatelskich nie da się dostać od łaskawego władcy. Trzeba je sobie wziąć: wtedy – i tylko wtedy – okazują się trwałą zdobyczą demokracji.

Ustrojowe instytucje polskiego państwa prawa przestały istnieć pod rządami PiS. Nie istnieje Trybunał Konstytucyjny; parlament zamieniono w maszynkę do przerabiania rojeń Jarosława Kaczyńskiego w prawo; prokuratura znajduje się w rękach partyjnych aparatczyków, podobnie jak inne służby państwa, a jej los za chwilę mają podzielić polskie sądy; po kolei znoszone są wszystkie prawa obywatelskie – prawna ścieżka dla dyktatury została już całkowicie otwarta. Parlamentarna opozycja ani żadne instytucje państwa nie obronią już zasad polskiej konstytucji. Jej los jest w rękach obywateli i zależy od ich determinacji.

Mamy dzisiaj wiele powodów do protestu. W gruzy obraca się polska polityka obronna i zagraniczna, bezprzykładnej dewastacji ulega oświata, środowisko naturalne, zniszczeniu ulegają podstawy rozwoju gospodarczego – w którąkolwiek stronę spojrzeć, władza dewastuje cały dorobek polskiej niepodległości.

Ale to smoleńskie szaleństwo stanowi samo centrum i źródło polskich problemów. To nie jest folklor nieprzytomnych wyznawców spiskowych teorii i fanatyków prymitywnie pojmowanej religii. To źródło groźnego, totalitarnego żywiołu, wrogiego demokracji i godzącego w jej podstawowe wartości. W prawa człowieka i w ludzką godność, którą polska konstytucja czyni – zgodnie z europejską tradycją i bolesnymi wnioskami z historii – źródłem całego prawa Rzeczpospolitej. Nie ma dzisiaj w Polsce ważniejszych wartości do obrony. 10 kwietnia to ważny dzień dla Polski. Stańmy w ten dzień razem.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001
Reklama