Mija 20 lat od uchwalenia przez Zgromadzenie Narodowe Konstytucji RP
Najpierw przegłosowali ją parlamentarzyści, później Polacy przyjęli w referendum, a obowiązywać nowa konstytucja zaczęła 17 października 1997 r.
Większość z nas twierdzi, że zapisy konstytucji nie są dziś respektowane.
Mirosław Gryń/Polityka

Większość z nas twierdzi, że zapisy konstytucji nie są dziś respektowane.

2 kwietnia 1997 r. na uroczystym posiedzeniu Zgromadzenie Narodowe przyjęło nową konstytucję. Wiele lat zajęło uzgodnienie tego, jaki ostatecznie kształt ma przyjąć.

Początkowo nowa ustawa zasadnicza była pisana w kontrze do prezydenta Lecha Wałęsy. Ówczesny prezydent chciał zgromadzić w swoich rękach jak najwięcej władzy. Kiedy po Wałęsie do Pałacu Prezydenckiego wprowadził się Aleksander Kwaśniewski, to złagodzono część zapisów, które ograniczały kompetencje głowy państwa. Ustalono, że władzą wykonawczą podzielą się silnie umocowany rząd oraz wybierany w powszechnych wyborach prezydent.

Spór o odwołanie do Boga w konstytucji

Wielki spór toczył się też o sprawy światopoglądowe. Wiele prawicowych środowisk do dziś krytykuje kompromis, który w tej kwestii udało się wypracować. Chodzi o kontrowersje wokół odwołania do Boga w preambule konstytucji oraz zapisy dotyczące ochrony życia.

Ostatecznie nie wpisano do wstępu naszej konstytucji klasycznie rozumianego „invocatio Dei”. Zdecydowano się na taki zapis: „My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i niepodzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”.

Jeśli chodzi o ochronę życia – od poczęcia do naturalnej śmierci – to art. 38 konstytucji przybrał ostatecznie formę zapisu: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Do wypracowania tego zapisu przyczynił się najbardziej Marek Borowski. 451 członków Zgromadzenia Narodowego zagłosowało za przyjęciem konstytucji, przeciw było 40, a sześć osób wstrzymało się od głosu.

Referendum za konstytucją

Aleksander Kwaśniewski, po przegłosowaniu przez Zgromadzenie Narodowe nowej konstytucji, mówił w Sejmie: „Polska potrzebuje wyraźnego oddzielenia tego, co nas dzieli, od tego, co łączy. Konstytucja tę granicę wytycza. Im więcej, szanowni państwo, spraw wspólnych, tym silniejsza pozycja naszej ojczyzny, tym większy autorytet Rzeczypospolitej w kraju i poza jej granicami. Dziś, po historycznej decyzji Zgromadzenia Narodowego, zwracam się do narodu polskiego, wszystkich obywateli Rzeczypospolitej: zróbmy wspólnie coś dobrego dla Polski. Głosujmy 25 maja za konstytucją w wolnej, demokratycznej, nowoczesnej III Rzeczypospolitej”.

25 maja 1997 r. przeprowadzono referendum. W ustawie, która opisywała tryb przyjęcia nowej konstytucji, nie zapisano wymogu progu frekwencyjnego. Można powiedzieć, że to właśnie ją uratowało. Do urn poszło zaledwie 47,86 proc. Polaków. Zwolennicy nowej konstytucji wygrali z niewielką przewagą, bo było ich 53,45 proc. ze wszystkich głosujących. Przeciw nowej konstytucji było 46,55 proc. Polaków.

Konstytucja nie jest w Polsce przestrzegana

Konstytucja RP była dwukrotnie nowelizowana, regularnie pojawiają się też propozycje kolejnych poprawek lub nawet całkowitej zmiany ustawy zasadniczej. CBOS zapytał Polaków, jak ich zdaniem funkcjonuje przyjęta w 1997 r. polska ustawa zasadnicza.

Większość z nas (60 proc.) twierdzi, że jej zapisy nie są respektowane. Przeciwnego zdania jest 28 proc. Polaków. Jednak gdy zapytano o to, które konkretnie przepisy są łamane, 41 proc. z nich nie było w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną