Kraj

Dlaczego ludzie przyszli przywitać Donalda Tuska?

. . Polityka
Kilkaset osób przyszło na trzeci peron warszawskiego Dworca Centralnego, by przywitać szefa Rady Europejskiej, który przyjechał do Warszawy złożyć zeznania w prokuraturze. Z jednej strony stały KOD i „Przystanek Europa”, z drugiej – propisowski „Smoleńsk 2010”.
To było rzeczywiście huczne przyjęcie pasażera Pendolino relacji Gdynia–Warszawa. Nastroje były różne, choć zdecydowaną większość stanowili zwolennicy Tuska. W dłoniach trzymali róże i flagi Polski oraz Unii Europejskiej. Mieszali się z ludźmi trzymającymi transparenty „Koniec z bezkarnością. Donald Tusk Trybunał Stanu czeka” i „Współwinni zbrodni wciąż żyją bezkarnie. Smoleńsk 2010”.
Ale obie grupy poza słownymi przepychankami zachowywały się spokojnie. Towarzyszyli Tuskowi przez całą drogę do prokuratury, którą przemierzył pieszo, razem z ochroniarzami, swym głównym doradcą Pawłem Grasiem i politykami PO (m.in. byłą premier Ewą Kopacz).
Pomysł, by przywitać Donalda Tuska na Dworcu Centralnym, pojawił się tydzień temu na Facebooku. Organizatorzy pod nazwą „Chodźmy z Tuskiem” utworzyli wydarzenie „Powitajmy Donalda Tuska na Centralnym! #ChodzmyzTuskiem”.
Zapytaliśmy tych, którzy przyszli w środę na Dworzec Centralny, dlaczego zdecydowali się wziąć w tej akcji udział.

Barbara, ekonomistka: Jak najbardziej trzeba tego człowieka wzmocnić i to się teraz dzieje. Taka nagonka to jest wielka polityka, żeby Donalda Tuska po prostu zdyskredytować.

Jolanta, ekonomistka: Jesteśmy szczęśliwi, że jesteśmy tutaj. To polityczna sprawa, wyciągnęli nie wiadomo co, żeby tylko człowieka zniszczyć. Zachowanie państwa polskiego jest tragiczne.

Wojciech, emeryt: Donalda Tuska powinno spotkać więzienie za zdradę państwa polskiego, za destrukcję państwa polskiego i niszczenie. Głosowałem na PiS, bo Prawo i Sprawiedliwość jest za sprawiedliwością. I to sprawiedliwość powinna spotkać Donalda Tuska, który przysięgał służyć narodowi. On tego nie robił, tylko niszczył Polskę i naród.

Andrzej, emeryt: Dowiedziałem się, że coś takiego będzie organizowane, ze strony KOD. Chodzę na wszystkie demonstracje, bo szkoda naszego kraju, żeby łotrom go oddać. Przeciwna frakcja powinna być w kościele, to może im Bozia wynagrodzi, bo to, co robią, to objaw zbiorowej paranoi.

Jarosław, zarządza nieruchomościami: Taka manifestacja jest bardzo potrzebna w tym momencie. Nie tylko Donaldowi Tuskowi, ale każdemu, kto tu przyszedł.

Marek, emeryt: Inicjatywa była spontaniczna i oczywista. Instynktowna. To spontaniczna akcja ludzi, którzy mają dosyć obecnego systemu.

Beata, emerytka: Przyszłam tu wyrazić swoją radość, że ktoś taki jak Donald Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej i napawa mnie to ogromną radością. Jestem z tego faktu bardzo dumna.

Barbara, emerytka: To spontaniczny zryw ludzi, którzy widzą polityczne zaangażowanie prokuratury w wezwaniu Donalda Tuska. I jest to nie w porządku. Sprzeciwiam się. Nie po to kiedyś, za czasów „Solidarności”, walczyłam o demokrację w Polsce, żeby działy się w tej chwili takie skandaliczne rzeczy.
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama