Andrzej Duda chce referendum w sprawie przyszłości ustroju Polski w 2018 roku
„Nadszedł czas na debatę konstytucyjną. W 2018 r. naród powinien się wypowiedzieć co do przyszłości ustrojowej swojego państwa” – powiedział Andrzej Duda podczas uroczystości na placu Zamkowym w Warszawie.
Andrzej Duda
Grzegorz Jakubowski/Kancelaria Prezydenta RP

Andrzej Duda

Prezydent chce, aby w przyszłym roku odbyło się referendum w sprawie konstytucji i przyszłości ustroju. Ogłosił to podczas obchodów 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Tłumaczył, że w jego przekonaniu Polacy mają prawo się wypowiedzieć, czy konstytucja, która obowiązuje w Polsce od 20 lat, funkcjonuje dobrze, czy są zadowoleni z tego modelu lub czy wymaga on zmian. Dlatego w 2018 r. chce przeprowadzić referendum w tej sprawie.

„To jest inicjatywa prezydenta Andrzeja Dudy, my ją szanujemy, ona wymaga namysłu i ustalenia, o jakie zmiany chodzi” – oświadczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek, odnosząc się do zapowiedzi prezydenta.

Nie jest jasne, o co dokładnie chodziło prezydentowi. Czy o referendum w sprawie nowej konstytucji, czy może o zadanie w referendum pytania o aktualnie obowiązującą ustawę zasadniczą. Być może chodzi o dwa referenda. Jeśli w pierwszym obywatele zdecydują, że chcą nowej konstytucji, bo z obowiązującej nie są zadowoleni, to w drugim referendum należy przyjąć nową konstytucję.

Krótki czas na debatę konstytucyjną

„Mamy dziś kolejne dziesięciolecia doświadczenia, Polska wybija się na wolność i niepodległość. Czas na poważną debatę konstytucyjną, co jako prezydent z całą mocą chcę powiedzieć: na debatę konstytucyjną z udziałem polskiego narodu, nie tylko z udziałem elit i polityków” – powiedział Andrzej Duda.

Według prezydenta należy rozpocząć tę debatę na rok przed setną rocznicą odzyskania niepodległości. „Naród polski powinien się wypowiedzieć co do przyszłości ustrojowej państwa, jakiej chce roli prezydenta, Senatu i Sejmu, jakie wolności powinny być przestrzegane” – mówił Andrzej Duda. Prezydent dodał, że konstytucja Polski „będzie na miarę wolnej Rzeczypospolitej, która staje się państwem coraz silniejszym i będzie odgrywała na arenie międzynarodowej coraz większe znaczenie”.

Katarzyna Lubnauer mówiła na krótkiej konferencji prasowej, że jest pełna obaw, kiedy PiS proponuje zmiany konstytucji. „Ostatnio Andrzej Duda ma problem z tym, że nie istnieje w przestrzeni publicznej, więc być może te słowa o referendum są tylko próbą zaistnienia prezydenta” – mówiła szefowa klubu Nowoczesnej. Borys Budka (PO) uważa, że należy zastanawiać się dziś nie nad zmianą konstytucji, ale nad tym, jak zmusić władzę do tego, aby zasad obowiązującej konstytucji przestrzegała.

Co zawierał projekt konstytucji Prawa i Sprawiedliwości?

PiS miał już gotowy projekt nowej konstytucji, ale w czasie ostatniej kampanii parlamentarnej partia usunęła go ze swoich stron internetowych. PiS chciał zmienić system rządzenia w Polsce na prezydencki. Rozszerzał uprawnienia prezydenta w stosunku do parlamentu. Prezydent, zgodnie z tamtym projektem, miałby duży wpływ na skład rządu, bo mógłby odmówić powołania premiera lub ministrów.

W projekcie konstytucji PiS zapisano, że sędziowie mogą zostać odwołani przez prezydenta na wniosek zdominowanej przez politycznych nominatów Rady Sądowniczej, jeśli cechują się „niezdolnością lub brakiem woli rzetelnego sprawowania urzędu”.

Z konstytucji PiS zniknął zakaz dyskryminacji, a pozostała jedynie równość wobec prawa.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj