Młodzież w służbie dekomunizacji

Gra w dekomunizatora
Polityczna zmiana nie ominęła Sejmu Dzieci i Młodzieży, który od 1994 r. zbiera się w Dniu Dziecka przy Wiejskiej. Aby w tym roku zdobyć mandat dziecięcego posła, należało w swoim otoczeniu wyszukać symbole propagujące systemy totalitarne i w ich miejsce zaproponować lokalnych bohaterów.
Posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży, 1 czerwca 2016 r. Z tyłu, w środku: jako gość wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.
Aleksiej Witwicki/Forum

Posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży, 1 czerwca 2016 r. Z tyłu, w środku: jako gość wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.

Rekrutację prowadziła Kancelaria Sejmu we współpracy z IPN, który młodym dekomunizatorom służył merytoryczną pomocą i oceniał ich pracę. Po ogłoszeniu przez nią reguł tegorocznej rekrutacji pojawiły się głosy, że dobry edukacyjny projekt, jakim dotąd był SDiM, obecna władza wykorzysta nie do edukowania, a do indoktrynowania młodego pokolenia. Konkursowe zadanie nawiązywało wprost do przyjętej w 2016 r. ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj