Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Kraj

Terroru jak nie było, tak nie ma

Dlaczego ustawa antyterrorystyczna jest niebezpieczna

W polskiej ustawie antyterrorystycznej zapisano wiele anachronicznych rozwiązań. W polskiej ustawie antyterrorystycznej zapisano wiele anachronicznych rozwiązań. Mirosław Gryń / Polityka
Ustawa o działaniach antyterrorystycznych stała się częścią porządku prawnego. W rocznicę obowiązywania warto jej się dokładniej przyjrzeć. Bo wydaje się, że mniej chroni obywateli, a bardziej daje możliwości ich kontroli.
Wojciech Łączewski jest sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie.Leszek Szymański/PAP Wojciech Łączewski jest sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie.

Do momentu wprowadzenia ustawy o działaniach antyterrorystycznych nie było w Polsce aktów terroru i nie istniało zagrożenie, które uzasadniałoby uchwalenie specjalnej regulacji. Przedstawiając założenia ustawy „antyterrorystycznej”, ograniczającej wolności obywatelskie jeszcze przed zamachami w Brukseli, można się było narazić na spory opór. Jednak po zamachach w Paryżu i Brukseli władze państwowe, umiejętnie dozując napięcie, stworzyły wrażenie zagrożenia, po czym zaproponowano konkretny akt prawny mający je zlikwidować.

Polityka 29.2017 (3119) z dnia 18.07.2017; Ogląd i pogląd; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Terroru jak nie było, tak nie ma"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Kancelaria adwokacka Bartosiaka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022