Imperium PiS się chwieje

Wstrząsy w imperium
Partia Kaczyńskiego poczuła się wszechmocna, pozbyła się ostatnich hamulców i weszła w okres cezaryzmu. Zapowiedź podwójnego weta prezydenckiego to sygnał, że imperium PiS zaczyna się chwiać.
Imperialna hipnoza trwa i nikt w PiS nie ma śmiałości, aby ją przerwać.
Igor Morski/Polityka

Imperialna hipnoza trwa i nikt w PiS nie ma śmiałości, aby ją przerwać.

Władzy wydawało się, że kolejne pomysły rozmontowujące demokratyczny system będą przyjęte bez szemrania, bo przecież partia-matka ma „miażdżącą przewagę”, a społeczeństwo jest zajęte konsumpcją przyznanego socjału. Ale nagle najwyraźniej doszło do jakiejś kumulacji, przy kwestii ustaw sądowych wyszły inne rzeczy: to, że Trybunał Konstytucyjny jest fikcją i nigdy nie sprzeciwi się rządzącym, że państwowa telewizja jest bezwstydnie dyspozycyjna, że za chwilę PiS zagrozi PKW, organizacjom pozarządowym, prywatnym mediom.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj