Kraj

Wojna domowa w PiS to szansa dla opozycji. Nie spieprzcie tego

Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Beata Szydło Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Beata Szydło Simona Supino / Forum
Wojna domowa w pisowskim środowisku może cieszyć, a jak wiemy z doświadczenia politycznego w Polsce, walka z Kaczyńskim to raczej walka na śmierć i życie.

Nie mam szczególnie wysokiego zdania o zdolnościach strategicznych Jarosława Kaczyńskiego, bo to, co wyprawia z pozycją Polski w Europie czy opętańcza i idiotyczna szarża na Tuska, nie przejdą raczej do annałów jako wyrafinowane partie politycznych szachów, ale nie sądziłem, że jest aż tak tragicznie. Przeceniłem Jarosława i pomyliłem się haniebnie.

Gdy Duda ogłosił niepodległość, było to zachowanie tak drastycznie odmienne od jego dotychczasowej, zastanawiającej również, służalczości, że nie mogłem powstrzymać się od myśli, że cała ta gra mogła być opracowana od początku. W końcu to nic trudnego: umówić się, że najpierw robimy blitzkrieg, podpisujemy, co się da, zaogniamy, co bierzemy na klaty, stosunki z centrum i UE, a następnie wygładzamy to wszystko przez podzielenie się rolami: Jarosław obstawia prawą ścianę, od której, jak wiemy, nigdy nie lubi się za bardzo ruszać, a Duda – idealny do tej roli – odbija centrum.

Osłabiając przy okazji i tak słabą opozycję. Taktyka trzy kroki w przód, jeden w tył to poza tym taktyka Orbána, a biorąc pod uwagę, że węgierski know-how PiS i tak w Polsce wprowadza, uznałem, że za pomocą tej prostej i łatwej w ogarnięciu gry PiS ustawił się na polskiej scenie politycznej na długie lata.

A tutaj – nie. Nawet tak prosty i, wydawałoby się, jedyny pozwalający PiS-owi wyjść z twarzą z całej tej awantury z sądami – nie był przez PiS przemyślany. Taktyka walca drogowego to nadal jedyna taktyka PiS. Między bajki, faktycznie, trzeba włożyć nadzieje na jakąkolwiek subtelność pisowskiej gry politycznej.

Oczywiście, wojna domowa w pisowskim środowisku może cieszyć, a jak wiemy z doświadczenia politycznego w Polsce, walka z Kaczyńskim to raczej walka na śmierć i życie. Nietórzy „zdrajcy”, jak Ziobro czy Kurski, wracali, owszem, na prezesa łono i kto wie, czy i Duda, który przecież ma bardzo słabe zaplecze, by długo walczyć – też nie będzie zmuszony powrócić. Ale jeśli nie – to trzeba zrobić wszystko, by go w te ręce z powrotem nie wepchnąć.

A opozycja musi zrobi wszystko, by się w końcu ogarnąć. To jest ostatni moment. Nie spieprzcie tego.

Fragment wpisu blogowego Ziemowita Szczerka. Przeczytaj w całości »

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną