Frajerzy i kanalie
„Kolejne wybory zdecydują, która partia zapełni areszty” – pisał niedawno Marek Migalski w „Rzeczpospolitej”.

Coś w tym jest – pomyślałem po tym, jak Jarosław Kaczyński „bez żadnego trybu”, pieniąc się ze złości, krzyczał do opozycji w Sejmie: „Nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami!”.

Coś w tym jest, że od czasu do czasu w polemice z Jarosławem ktoś pomaga sobie tragicznie zmarłym Lechem, i to może (acz nie musi) być nie fair, bo na taki argument trudno odpowiedzieć. To prawda, ale tylko do słów „zamordowaliście go” i „zdradzieckie mordy” – odpowiedział mój przyjaciel prawnik.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną