Kościół powinien mieszać się do polityki czy nie? Trzeba się na coś zdecydować
Trzeba być konsekwentnym: albo chcemy, by Kościół nie mieszał się do polityki w żaden sposób, albo chcemy, by w momentach szczególnie ważnych jednak zajmował stanowisko.
Są katolicy, którzy nie chcą kościelnego wsparcia.
Stefan Maszewski/Reporter

Są katolicy, którzy nie chcą kościelnego wsparcia.

Czy to symboliczna zapowiedź nadchodzącej przyszłości? W studiu TV Trwam prezes Kaczyński z ministrem Błaszczakiem u boku. Kościół Rydzyka, minister policji, szef monopartii. Państwo konfesyjne pod nadzorem służb bezpieczeństwa i mediów orwellowskich.

Powrót do Polski przedsoborowej i przednowoczesnej, w której pisowski pan, pisowski policmajster i pisowski kościelny układają życie obywatelom, nie pytając ich o zdanie. Albo je ignorując, jeśli jest inne niż zdanie obecnej władzy.

Gdy rozkręcały się protesty przeciwko ziobryzacji sądownictwa, rozkręcała się równolegle dyskusja, czemu Kościół milczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną