Młodzi w polityce

Aplikacja: demokracja
Młodych Polaków nie interesuje wielki front antypisowski. Nie chcą obalać żadnej władzy. Wystarczy im, że od czasu do czasu zorganizują własną interwencję polityczną. Tak jak ostatnio, gdy poszli bronić sądów.
Wrocław, 20 lipca, demonstracja w obronie sądów
Kornelia Głowacka-Wolf/Agencja Gazeta

Wrocław, 20 lipca, demonstracja w obronie sądów

Zorganizowany przez młodych ludzi łańcuch światła pod Sądem Najwyższym stał się symbolem lipcowej fali protestów. Sukces kilkorga aktywistów z fundacji Akcja Demokracja przypieczętowały w ubiegłym tygodniu „Wiadomości TVP”, poświęcając im insynuacyjny materiał z kultowymi strzałkami. Doniesienia o finansowych transferach z zagranicznych źródeł mogą jednak narobić zamętu nie tylko w głowach tych odbiorców, których hasło „Soros” kieruje ku wyższym stanom świadomości. Bo jak to się właściwie stało, że niewielkiej i szerzej dotąd nieznanej organizacji udało się zmobilizować tak wielu obywateli dotąd opornych na perswazje bardziej doświadczonych wodzirejów?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną